20 paź 2012

GTWV LX - Mania szybkości


Mania szybkości w Pasażu Wiecha nieco się wyciszyła. Od kiedy nie ma tam po co przychodzić, tłum zelżał a i szansa na bycie potrąconym czy poturbowanym znacznie się zmniejszyła. Zaczepić mogą jedynie gromadzący się na skwerkach menele.





O ile Pasaż Wiecha znacznie stracił na dynamice, to druga strona (a w zasadzie pierwsza - od Marszałkowskiej) Domów Centrum trzyma się nieźle. Ach, ten pęd za promocją w butiku, za metrem do mostu Curie, za PKS-em do Oblęgorka. Ech.


Pęd do Wielkiej Sztuki, jak widać, jest znacznie większy niż kiedyś. W latach 80 do Zachęty panie szły sobie spokojnym krokiem, wiedząc, że i tak obejrzą wystawę spokojnie, co najwyżej przeszkadzając pilnującym-szydełkującym. Dziś rajdowcy wprost zabijają się o najlepsze miejsca pod Zachętą, co by jak najprędzej znaleźć się w Świątyni Dumania. 




Ujęcie nieco tendencyjne, ale chciałem pokazać, iż pędzący tłum w przejściu podziemnym przy Hotelu Zwanym Wcześniej Forum czasem się rozrzedza, i to niekoniecznie w niedzielę o szóstej rano.



A autobusy dalej mnką, jak oszalałe, od lat wspomagane przez coraz to liczniejszą rzeszę samochodów.

Wszystkie fotografie archiwalne pochodzą z albumu Edwarda Hartwiga "Warszawa" (1984). Współczesne ujęcia ukazują stan na rok 2012.

10 komentarzy:

  1. Co do autobusów: Jednak pędzą tylko Ikarusy. Właśnie ostatnio pędziłem autobusem pod Victorią i to był Ikarus. Wyprzedziliśmy Solarisa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. się nasuwają w pamięci sekwencje z "Koyaaniqatsi", w któych tłum w metrze przyrównany jest do parówek w wytwórni wędlin.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z ogromną, nieznaną w naszym kraju szybkością zbudowano widoczną na ostatnim zdjęciu Victorię. Ale może dlatego, że Szwedzi się za to wzięli ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fakt, że kiedyś nie sposób było się przebić przez tłum przed Domami Centrum, a i w pasażu (wtedy nie Wiecha) bywało tłoczno. No, ale aut było kilkakrotnie mniej i ludziska więcej czasu mieli na polowania zakupowe.

    PS. Koyaanisqatsi bardzo lubię - pierwszy raz widziałem w Krakowie, w malutkim kinie, którego już dawno nie ma... zabił je czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Babcia mawiała - Inia, dziecko, zapamiętaj, spiesz się zawsze - powoli !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam wrażenie, że Ikarusy miały większą moc silnika i przyśpieszenie. Zwłaszcza trzydrzwiówki. Te nowe wolniej się rozpędzają i nie osiągają prędkości dorównującej samochodom osobowym. Chyba nawet może lepiej, czuję się w solarisach bezpieczniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobół wieziony na Dąbrówkę Wiślaną oraz kebab w tym samym czasie żarty w przestrzeni autobusowej nieco ważą a to powoduje wzmożoną eksploatację sprzętu.

      Usuń
  7. Za to same Domy Centrum budowano... 9 lat!

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany, niezłe tłumy pod Domami Centrum. Szok...Niestety ledwie pamiętam tamte czasy i to konkretne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nynynyny ruch w pasażu Wiecha zwiększył się. Bywasz tam w dziwnych porach zatem ;] Otwarcie przestrzeni może dawać takowe złudzenie. Pasaż u swojego schyłku z poddaszami (jakkolwiek się to zwie) straszył obecnością meneli i było to mało sympatyczne miejsce.

    OdpowiedzUsuń