21 sie 2012

Warszawa 1945-2012


Dworzec Główny - jedna, jeśli to można tak nazwać, z bardziej pechowych inwestycji końca lat trzydziestych...



Marszałkowska w kierunku placu Zbawiciela.



Podziurawiona kulami rzeźba Edwarda Wittiga "Ewa" w parku Ujazdowskim.



Ruiny dzisiejszej alei Wyzwolenia (w tle widoczne wieże kościoła przy pl. Zbawiciela) i to samo miejsce w 2012.


Archiwalia pochodzą z książki "Warszawiacy" (vide: źródła).

12 komentarzy:

  1. nie widziałem jeszcze tego zdjęcia rozstrzelanej "Ewy".
    trzeba przyznać, że zmienia cały kontekst i robi wrażenie...

    może szkoda, że poddano tę rzeźbę konserwacji, mogłaby być pomnikiem powstania warszawskiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. przejechałam sie ostatnio Marszałkowską - od poczatku do końca i jestem przerażona. Ta ulica umiera. Zabite dechami sklepy i punkty usługowe, obdrapane kamienice, brak ludzi na ulicy. Niech bufetowa i jej burmistrz srodmiescia, co to twierdzi, ze w srodmiesciu nie ma miejsca na biede - jeszcze bardziej podniosą czynsze sklepów i mieszkań, wtedy w srodmiesciu na pewno nie bedzie biedaków - bo wymrą z głodu. Tam nawet nikt nie zakłada aptek ani sklepow z komorkami - tam jest nędza.

    OdpowiedzUsuń
  3. A do tego niech jeszcze zamkną parę kilometrów co bardziej uczęszczanych dróg i całe kwartały Śródmieścia zaczną wymierać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale za to będzie aligancko, ą ę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Uhuhuuu to pierwsze nieźle... nieźle...

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo - aleś powyciągał zzazakamarki - chyba nie widziałem żadnego z tych historycznych. Faktycznie, rozstrzelana Ewa robi wrażenie, ale i tak zawsze Dworzec Główny będzie dla mnie największą architektoniczną stratą z budowli międzywojnia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Latawiec nawet lubię - sentyment z dzieciństwa - ale pewnie lubiłbym tę okolicę badrdziej w przedwojennym kształcie. Ewa ma moc.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam sie z przedmówcami Ewa ma moc. Reszta zdjęć też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do dziś zdjęcia i filmy pokazujące Warszawę powojenną robią na mnie ogromne wrażenie, do gęsiej skórki, tak to nazwę.
    Wierzyć się nie chce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto wspomnieć, że przed wojną, ul. Nowowoiejska i dzisiejsza al. Wyzwolenia nazywała się 6 Sierpnia. I właśnie na terenie tzw. Latawca mieścioło się Ministerstwo Spraw Wojskowych.
    Fotki:
    http://www.herder-institut.de/warschau/fotos/fm931375v.jpg
    http://www.warszawa1939.pl/zdjecia/6sierpnia/old/x_lecie_301_a.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, było tu już na blogu o tym ministerstwie, ale dobrze że przypomniałeś.

      Usuń
  11. Ewa jest piękna. I ta która ucierpiała od kul, i druga też z brązu, podobno w zbiorach Muzeum Narodowego, i trzecia z marmuru. Wszystkie dziełem Edwarda Wittiga. Dziękuję za pokazanie.

    OdpowiedzUsuń