26 cze 2012

Z zasobów własnych - czyszczenia część kolejna

Dziś trzy obrazki z moich prywatnych archiwów, sprzed 11 lat. Niestety, można tylko powiedzieć, że nie jest gorzej. Ale w dwóch przypadkach na pewno nie jest lepiej...



W czerwcu 2001 sfotografowałem bohomazy na budynku przy Myśliwieckiej 8. W czerwcu 2012 sfotografowałem je ponownie. Do zobaczenia, do następnego razu.



Gdyby nie datownik, trudno byłoby stwierdzić, że zdjęcia te dzieli aż 11 lat. Pod kładką na Rozbrat wykwitł jakiś czas temu błękitny eee - napis? No, w każdym razie COŚ. Coś po latach ma się dobrze i jeżeli komukolwiek zachce się machnąć "Wczoraj i dziś" po kolejnej dekadzie (może mnie?) to zapewne tego "Cosia" też tam zastanie.




Dla uspokojenia - sielankowy obrazek z lat 2001/2012, na którym Taras Szewczenko, stojący na skwerze własnego imienia, zasłuchany jest w poezję własnego autorstwa oraz wzdycha romantycznie, wdychając jednocześnie smród samosmrodów, jadących Goworka i Puławską.

9 komentarzy:

  1. Na plus zmiana podziałów okien pierwszego piętra budynku po lewej z pierwszej pary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, nie bardzo na plus, jeśli wszystkie podziały były wyższe niż szersze, a teraz te nowe są ni przypiął ni wypiął szersze niż wyższe. tak się nie robi.

      Usuń
    2. chyba, że chodzi o inną lewą... ;-)

      Usuń
  2. Żeby tak tfurcy tego świństwa kolorowego udzielili lekcji tzw. włodarzom, jak trwale malować, to wszyscy byśmy skorzystaliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  3. trwałe farby, na pewno nie Dulux;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Stary dobry sprej, długo trzyma, trudno go zmazać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomnik Tarasa siedzi w mojej świadomości jako bardzo młody. To już tyle czasu? Ojej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo i Taras bardzo młody :) Nie martw się - mam to samo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech, kiedyś to nawet spreje trwalsze robili...

    OdpowiedzUsuń