3 cze 2012

Warszawa w PKF

Polska Kronika Filmowa to taka fajna instytucja, którą puszczano kiedyś w kinach przed filmami, gdy jeszcze nie było reklam. Oczywiście, zamienił stryjek i teraz mamy reklamy, a PKF można sobie co najwyżej obejrzeć na DVD (niektóre odcinki), na kanale telewizyjnym dla inteligencji (0,000001% narodu) lub - po ludzku - w necie. Z kilku kronik z lat 70/80 wyłapałem kilka obrazków - mało oryginalnych, ale obiecuję, że za jakiś czas będą bardziej wyszukane - i zestawiłem ze stanem z 2012 roku.



Wejście do Sezamu w 1988 i 2012. Obecna wersja przypomina nieco wystawy w Zachęcie lub Centrum Sztuki Współczesnej - u niektórych wywołuje śmiech, u innych mdłości, a wąska grupa wybranych z mądrymi minami stoi i podziwia.


Rondo Dmowskiego w latach 1982 i 2012. Kiedyś ludzie narzekali, że w PRL jest szaro i buro. No to teraz mają kolorowo. I dalej narzekają.



Wejście do Narodowego Banku Polskiego przy placu Powstańców Warszawy w 1988 i 2012 r.



Rok 1972 - powstaje hotel Forum (ob. Novotel). I jedzie sobie autobus.



I jeszcze jedno ujęcie budującego "się" hotelu wraz z autobusem. Lata 1972 i 2012. Niegdyś budynek ów określano mianem zemsty Szwedów za klęskę potopu. Jak pokazała architektura lat następnych, nie tylko Szwedzi nas nie lubili. Ale co tu dużo mówić, ludzie ludziom zgotowali ten los. Zofia Nałkowska. To znaczy, nie Nałkowska zgotowała, tylko to cytat był.

I komu ta komuna przeszkadzała.*

5 komentarzy:

  1. Szkoda że dopiero w 1992 roku robiono kolorowe kroniki. A teraz mam i na nie fazę więc ściągam co znajdę w sieci. Dziwnie się czułem słysząc Władysława Hańczę w tych najstarszych :D

    OdpowiedzUsuń
  2. co? zemsta?! toż to my powinniśmy się mścić na Szwedach! totalnie zniszczyli nam kraj. ale jest okazja do rewanżu:
    "z początkiem lutego 2011 roku, firma Apa Markowski Architekci dołączyła do międzynarodowej grupy projektowej Sweco". ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kroniki to latają dość często w 'kanałach dla inteligentów', a nie dość, że kroniki, to jeszcze różne filmy z epoki (ostatnio widuję "Budownictwo '74"). Reklamy zamiast kronik - kolejny znak czasów. Zresztą jak byłem młodziakiem, to akurat kronik nie lubiłem, bo dzisiaj to fajnie jest to oglądać, ale wtedy nie różniło się to specjalnie od dziennika tv.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeważnie do kina wchodziło się po kronikach, nikt tego nie chciał oglądać i czekał aż się skończy. Teraz natomiast ogląda się z dużym zainteresowaniem. Nie wiedziałem natomiast, że Hańcza czytał kroniki. Że Łapicki się tam produkował to tak, ale Hańcza?
    A jeszcze TV Kultura chyba różne ciekawostki z tamtych czasów prezentuje.

    Co do zdjęć - ciekawe co to za budkę postawili przed Sezamem na pierwszym zdjęciu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawostka, że kiedyś pod bankiem zawsze kręciła się masa ludzi, a teraz spotkać tam kogoś to naprawdę sztuka. Że też Ci się udało.

    OdpowiedzUsuń