9 cze 2012

Na zakupy do "Tokaju" 1984-2012

Tokaj (nazwa nieprzypadkowa, sklep sąsiadował z ośrodkiem węgierskim) był za PRL bardzo popularnym sklepem, w którym zaopatrzenie może nie tyle powalało, co było przyzwoite. Bywałem tam często z powodu bliskiego usytuowania podstawówki oraz pracy mamy, która mnie po szkole odbierała i później nierzadko szliśmy na zakupy. "Stolica" w niewesołych czasach kryzysu poświęciła "Tokajowi" artykuł, okraszony zdjęciami, których nowe wersje prezentuję poniżej.



Tak Tokaj wyglądał od frontu w 1984 roku (i jeszcze przez parę lat potem). Dziś (2012) cóż,... budynek bez banku to budynek zmarnowany. Poza tym w pawilonie mieści się na miejscu Tokaju Rossman i -symbolicznie - społemowskie delikatesy.



Oferta plenerowa od strony Marszałkowskiej.



A to już widok "od kuchni". Cudem dostałem się na jedno podwórko, ale na drugie już nie, stąd widok zza krat.


Archiwalne zdjęcia autorstwa Henryka Jurko pochodzą ze "Stolicy"

10 komentarzy:

  1. Aż muszę zapytać: chodziłeś do 203 na Sadową?

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, i jak tu nie wierzyć w cuda? I a'propą środkowego historycznego - nawet w środku kryzysu warzywa były, fakt. Dlatego potem przez wiele lat nie mogłem na nie patrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dooo bojuuuu Tokaaajuuuuuuuuuuu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty na pewno tokaj dziś piłeś?

      Usuń
    2. No właśnie nie, bo ja go nie bardzo.

      Usuń
    3. A o jakim winie z Tokaju mówicie? Bo jest wiele różnorakich :)

      Usuń
  4. Ja o żadnym winie z Tokaju nie mówię, bo się nie znam. Ja piję tylko piwo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli idziesz na zakupy, to pamiętaj o pieniądzach ;) Ja kiedyś straciłam pracę, ale kredyt dla bezrobotnych online rozwiązał mój problem i mogłam robić naprawdę fajne zakupy. Jestem zadowolona z usług firmy credy i będą ją polecać dalej.

    OdpowiedzUsuń
  6. W internecie są strony, które mają zdecydowanie lepszą ofertę finansową na kredyty pozabankowe.

    OdpowiedzUsuń