14 cze 2012

Mokotów bardzo dawno temu

Celem zaburzenia cyklu Śródmieście-Trakt Królewski-Starówka proponuję dziś oddalić się nieco na południe i zwiedzić Mokotów. Dzielnica ma rodzinna, miejsce urodzenia, to czemu nie?


Widoczna na górnej fotografii karczma na Wierzbnie stała sobie przy skrzyżowaniu Puławskiej i Woronicza. Ale już nie stoi. Zdjęcia sprzed 1939 r. i z 2012.




Rogatka przy pl. Unii Lubelskiej przed 1939 i w 2012. Nie wykonałem nowego zdjęcia z tego samego ujęcia, bo musiałbym wyjść na środek placu, ryzykując spotkanie ze środkami transportu bądź z dzielną Strażą Wiejską.



Zabudowa Puławskiej w pomiędzy Ikara i Idzikowskiego (no dobra, one są vis a vis) w 1957 praz w 2012 roku. I tramwaj.



"Gołębnik" przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego z Puławską przed 1939 rokiem oraz w 2012.



Rok 1957 - glinianka przy Puławskiej przepoczwarza się w to, co znamy obecnie jako park Morskie Oko (fot.2012).


Zdjęcia archiwalne pochodzą z "Vademecum warszawskiego" (vide: źródła).

6 komentarzy:

  1. widząc zdjęcie karczmy zastanawiałem się zawsze, czy twórca domu Puławska 140 nawiązywał parą podwójnych kolumn do jej wyglądu.

    "gołębnik" był naprawdę gołębnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gołębnik zawsze powoduje szeroki uśmiech, chyba u większości (znanych mi) osób. A glinianka dorobiła się szlachectwa, że hoho. Prawie Marina Mokotów (tfu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakbyś tak wyszedł na środek ulicy strażownicy miejscy niczym harcerze zapewne ujęli by Cię pod ręce i sprowadzili na chodnik tłumacząc, że to niebezpieczne tak wychodzić i fotografować :D

    OdpowiedzUsuń
  4. <>

    Myślę, że wystarczyło by owinąć się szalikiem.
    Biało-czerwonym, ma się rozumieć :)

    Acha. I okrzyki wznosić odpowiednie.

    Wątpię, żeby któryś podszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na przykładzie drugiego zdjęcia rogatki widać paskudną i szczególnie nasiloną w ciągu kilkunastu ostatnich lat tendencję do "osłupiania" przestrzeni miejskiej. Proszę policzyć: w dość wąskim kadrze widać aż 15 większych i mniejszych słupów: pod sieć elektryczną tramwajów, pod latarnie, pod znaki drogowe, pod sygnalizatory, przeciw samochodom na chodniku... Niedość że wizualny koszmar, to gigantyczne marnotrawstwo w skali krajowej.

    OdpowiedzUsuń