4 maj 2012

Żoliborskie widoczki 1970-2012


To, oczywiście, Sady. Nie da się tak stanąć, żeby objąć to, co fotograf oryginału. Znaczy, może i się da, ale musiałbym wdepnąć w środek czyjegoś ogródka, a wolałem nie ryzykować. Stąd pewne przesunięcie budynków i uwidocznienie tych, których na starszym zdjęciu widać nie było.



Jeszcze jedno zdjęcie z uroczego podwórka w osiedlu Sady Żoliborskie.



Plac Grunwaldzki z tramwajem.


Archiwalne fotografie Sadów pochodzą z wydawnictwa Stolicy "Poznaj Warszawę", poświęconego Żoliborzowi a placu Grunwaldzkiego z książki "Ulice Warszawy" (vide: źródła).

6 komentarzy:

  1. trochę zawsze mnie dziwi nazywanie placu Grunwaldzkiego placem. najbardziej się zdziwiłem dowiedziawszy, że to skrzyżowanie to "plac". a potem zrozumiałem, że tyle (czyli nazwa) zostało z przedwojennych zamierzeń.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że Sady najwięcej zyskują przy osobistym stawiennictwie - obrazki nie oddają urody tego osiedla.
    A co do 'placu' Grunwaldzkiego - mam tak samo, jak Er - za skarby świata nie mogłem kiedyś zrozumieć, dlaczego regularne skrzyżowanie nazywa się placem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pod względem adekwatności nazwy zdecydowanie bezkonkurencyjny jest "skwer Szmula Zygielbojma" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poczekajcie niedowiarki, jak na skrzyżowaniu Grunwaldzkim zrobią rondo, to dopiero będzie panie plac ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. @Er - wiele mamy placów-nieplaców. Na Rozdrożu chociażby...


    @I am I - to prawda a szczególnie teraz, gdy są kwitnącymi sadami. Można się odurzyć, serio.

    @H_Piotr - no tak...


    @Witold - chyba sobie poczekamy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Na Rozdrożu jest prznajmniej okrągła fontanna czyli basen, co robi za plac wśród zjazdów z autostrady.

    OdpowiedzUsuń