23 maj 2012

Warszawskie pałace których nie da się sfotografować z tego samego miejsca


Pałacu Bielińskich nie da się sfotografować z tej samej pozycji z bardzo prozaicznych względów: nie istnieje. Rozebrano go dawno temu, na jego miejscu powstał rząd kamienic, który zniszczony został podczas wojny, a obecnie stoi tam mało ciekawa propozycja Bohdana P.



Pałacu Działyńskich, stojącego na tyłach Leszna... przepraszam, Świerczews... przepraszam, "Solidarności", nie da się sfotografować z tego samego miejsca, gdyż zarósł Muranowem. Nic to i tak w porównaniu z następnym budynkiem.


A z pałacem Lubomirskich muszę wykonać manewr, którego tu nie wykonywałem, bo to swego rodzaju ciekawostka. Zdjęcie powyżej przedstawia targ na placu Żelaznej Bramy i w tle widać pałac.


Pałac widać także i dziś, ale...


...oryginał cyknięto stąd. Pałac po wojnie został obrócony frontem do Marszałkowskiej, zatem fotograf, robiący starsze zdjęcie, stał w innym miejscu.





I tu raz jeszcze pałac Lubomirskich z innych stron. A lwy przybiegły tu po wojnie z obecnej alei Wyzwolenia.


Archiwalne zdjęcia pochodzą z książki "Warszawa" E. Szwankowskiego (vide: źródła). Współczesne: rok 2012.

6 komentarzy:

  1. Tu to nawet helikopter nie pomoże ani stawanie dwa kroki w lewo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. <> - zaraza jaka, czy co, że to standardowy powód niemożności fotografowania wielu pałaców w Warszawie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ech, piękny był ten pałac Bielińskich, prawie jak Lenina...

    OdpowiedzUsuń
  4. Fakt, to pierwsze to wyjątkowo mało udane dzieło BP. Mam sentyment, bo wykonywałem w tym budynku pierwszą umowę na piśmie, jeszcze za poprzedniego, jedynie słusznego, ustroju.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Sebik - tylko Roundup i bomba.

    @Weldon - tu są aż trzy różne powody.

    @Er - Pałac Lenina :D

    @I am I - nie codziennie jest niedziela, Pniewski miał parę słabszych dni ("Domu kopniętego" też nie lubię)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że lew broni współczesności. Wiadomo, kiedyś to były pałace.

    OdpowiedzUsuń