29 maj 2012

Spacerkiem po Krakowskim Przedmieściu


Przebijanie ulicy Berga (ob. Traugutta) w 1865 r. i stan z 2012. Autora tej i poniższych grafik nie podano.



Uniwersytet Warszawski. Pałac Kazimierzowski po odbudowie w XVIII w oraz stan z 2012 r.



Ogrodowa elewacja Pałacu Kazimierzowskiego w 1950 i 2012.



Uniwersytet Warszawski po raz trzeci - campus w wersji po 1815 roku. Brak jeszcze BUW, odsłonięty jest Pałac Kazimierzowski. No i widok z 2012.



Kamienica Prażmowskich w 1950 i 2012 r.



Kamienica "Pod Messalką" - tu cytat z ksiażki: "szpecąca Krakowskie Przedmieście". Koniec cytatu. Lata przed 1939 i 2012.



Drzeworyt z XIX wieku, ukazujący początek Krakowskiego Przedmieścia - i to samo miejsce w 2012 r.

Archiwalny materiał pochodzi z książki "Warszawa" E. Szwankowskiego (vide: źródła).

6 komentarzy:

  1. tak jak dzisiaj domy szpecą szmaty z reklamami, tak przed wojną szpeciły reklamy na bokach wystających kamienic, wymalowane na cegłach. PIękne to nie było.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktem jest, że z perspektywy pieszego najwięcej widać było boczne ściany, które do ozdób nie należały. Gdyby dano wyrównać gabaryty Krakowskiego i Nowego w górę...

    OdpowiedzUsuń
  3. A to ci pradziadki-burzymurki na pierwszym, no no...
    Fajnie wyszła Ci identyczna przymiarka do kamienicy Prażmowskich. A co do szpetoty przedwojennej - no ładne toto faktycznie nie było, choć oczywiście można było równać w górę, a nie w dół.

    OdpowiedzUsuń
  4. o, przepraszam, ja tam wolę reklamy malowane na ślepych ścianach - czy to sprzed stu lat, czy z PRLu, czy dzisiejsze od szmat i sitibordów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja za Erem powtórzę. Po stokroć wolę np. taką reklamę "Dieło Żirardowskije" króra była na nr. 55 niż szmaty, kasetony i inne świństwa.

    OdpowiedzUsuń
  6. To i ja się dołączę, że nie miałabym wiele naprzeciw, by w ten sposób "szpecić" miasto. I to tylko w naszym zdziczałym kraju myśli się wyłącznie o reklamach. Na świecie ślepe ściany zamalowuję się w dużo bardziej ciekawy, artystyczny, niesamowity sposób.
    Kamienicy żal. Pies trącał odbudowujących, niech równają w dół, ale oryginalną fasadę szlag trafił. :-( Tak samo jak Savoya. Teraz mamy jakże elegancki ciąg ruskiej urawniłowki (czyli wszystkie domy jednakowe) od Ronda de Gaulle`a do... dokąd właściwie?

    OdpowiedzUsuń