26 kwi 2012

Starówka w latach siedemdziesiątych XX w.


Zdjęcie z pierwszej połowy lat 70 pokazuje odbudowę zamku a zdjęcie z 2012 jej efekt.



A to już zamek odbudowany w okolicach 1975 r. i w 2012.



Szewc puszcza wszystkich w skarpetkach. Lata 1975/2012.


Archiwalne fotografie pochodzą z "Dziejów Śródmieścia" (vide: źródła).

12 komentarzy:

  1. Pamiętam burzę, jaką wywołała decyzja o odbudowie zamku, a tu proszę, stoi, wygląda, nikomu nie przeszkadza, ze nie do końca jest oryginalny;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja z dziecinstwa pamiętam taką ruinę i pusty plac po zamku, a potem skarbonki, gdzie każdy wrzucał grosiki na jego odbudowę, a potem kiedys poszłam na spacer i zamek juz stał. Jakie dziecinstwo jest piękne:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pokazujesz pan tu jakieś atrapy z wrocławskich cegieł;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja miałem taki piękny rysunek z tym kawałkiem ściany, który pozostał po Zamku ...

    Szewcowi się nawet tak samo okienka odbijają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mrau, budowa zamku, mało takich zdjęć. Przy okazji, trochę mi brakuje otoczenia zamkowego. Goła posadzka, klombik z nowym drzewkiem po wycięciu starego i tyle. Trochę szkoda, w rozsądnie utrzymanej i przycinanej zieleni byłoby mu ładniej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ikroopka - Nic nie jest do końca oryginalne. Ciężej dotrzeć do takich materiałów, ale warte zainteresowania jest, ile na Wawelu jest kopii, rzeczy "a la dawne czasy" lub wręcz wymysłów dwudziestowiecznych architekto-konserwatorów, które nie mają nic wspólnego ze stanem sprzed stuleci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kiedyś oczy bym Ci wydrapała za "takie insynuacje", ale dziś?
      :)
      Masz rację, to nie Anglia, żeby stały u nas przez stulecia nienaruszone budowle, a w nich "utensylia" z epok zamierzchłych.
      Ale pamiętam też burzę, jak zabierano część eksponatów z Wawelu do stolicy - Kraków się przyzwyczaił, że to jego, nie wiem, na ile słusznie, na ile nie, ale jakie to ma teraz znaczenie?
      Stoi Wawel, stoi Zamek...
      A szok to ja przeżyłam, kiedy przeczytałam o Zamku Królewskim we Wrocławiu!
      Jednak skojarzenia ma człowiek wyćwiczone;)

      Usuń
  7. H_Piotr - leżące obok dwa trzony starych kolumn są do końca oryginalne.

    OdpowiedzUsuń
  8. odbudowa to odbudowa, nie da się jej przeprowadzić w 100% z oryginalnej substancji.

    to Kiliński też jest z cegieł z Wrocławia? motyla noga...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ano rzeczywiście: bardzo mało jest fotografii z odbudowy zamku, natomiast takich gdzie go jeszcze nie ma, albo już jest - na kopy. Ciekawe czemu? Czyżby proces budowania był w tamtych latach uważany za niefotogeniczny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ skąd - w "Stolicy" z okresu odbudowy jest tego mnóstwo.

      Usuń
  10. Być może, ale nie każdy ją ma :) Miałem na myśli, że takich zdjęć jest bardzo mało w powszechnie dostępnych miejscach (np. w internecie)

    OdpowiedzUsuń