29 kwi 2012

"Poszukiwany poszukiwana" cz.2

Przy okazji akcji GTWB pojawiła się pierwsza porcja fotek z "Poszukiwanego poszukiwanej" Stanisława Barei. Dziś część kolejna.


Załapały się do filmu Łazienki od strony ul. Agrykola.



Z tego filmu dowiedziałem się, że w Domu Turysty przy Krakowskim Przedmieściu byla kawiarnia z otwartymi arkadami.



Ujęcie górne niewyraźne, bo kamera jedynie omiotła bez zatrzymywania się teren, ale widać dokładnie budynek przy Marszałkowskiej/Armii Ludowej.



Rochowicz przemierza rowerem tereny przy alei Wyzwolenia.

Film nakręcono w 1972 r., nowe zdjęcia pochodzą z 2012 r.

PS Czegoś nie rozumiem. Mam posty porobione wcześniej i ustawione na jakaś tam godzinę, żeby się ukazały. Od paru dni te z "Wczoraj i dziś" nie ukazują się automatycznie (mimo podanej godziny), tylko muszę je popychać ręcznie. Żeby było śmieszniej, na drugim blogu wszystko jest w porządku. Bessęsó.

5 komentarzy:

  1. 1. Uj, ułamało się zawijaskowi...
    2. Nie pamiętam pustych arkad, nie zauważyłam nawet że tam bank, kiedyś chyba był jakiś fast food, nie?
    3. i tu pięknie widać, jak nikt nie myśli projektując wieżowce w centrum miasta. Hrr. Taki ładny widok popsuć...
    4. Podwórkom parkowanie samochodów nie służy.

    Niestety nie pomogę w kwestii publikacji, na pewno klikasz "opublikuj" a nie zapisz? A co się wyświetla w harmonogramie i na liście wpisów? Zaplanowane czy zapisane?

    OdpowiedzUsuń
  2. @Lav
    2. Teraz w arkadach jest KFC/Bank Millenium, czyli fast foody.
    3. U nas wszystko można. Niestety.

    A co do publikowania postów - od ponad 2 lat robię to tak samo. Zawsze klikam w "opublikuj" i w harmonogramie, właśnie sprawdziłem, wszystkie są zaplanowane. Nic to, zobaczymy dziś, tzn jutro w nocy.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, ja też o tych arkadach jakoś nie wiedziałem! Szkoda, ze już tam ich nie ma bo miło by było usiąść w ciepły dzień, zjeść coś i wypić w takiej okolicy i to na powietrzu.

    Jak zobaczyłem zdanie "Teraz w arkadach jest KFC/Bank Millenium, czyli fast foody" to naszła mnie taka refleksja, że banki nie mają nic wspólnego z bankowością tylko są właśnie takimi fast foodami, gdzie klient ma wejść, coś kupić i szybko wyjść żeby zrobić miejsce dla następnych a potem wrócić i cały rytuał powtórzyć. Banki już nawet nie zajmują się bankowością a jedynie sprzedażą... Blah! A Blogger szykuje się do wprowadzenia nowego wyglądu pulpitu nawigacyjnego, zapewne po to żeby konkurenci z Wordpress albo naszego Bloxa dostali zastrzyk nowych użytkowników no i stąd mogą być te przedziwne problemy o których piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od końca zaczynając - na obu blogach masz tę samą godzinę? Piję do nowego lejałtu i godzin góglowych, a nie prawidłowych.
    A tak w ogóle - jak Pan to robi, że Panu laserunki nie błyszczą? Hę?

    OdpowiedzUsuń
  5. @Sebik - no wiadomo. Masa, przerób, kasa, kupa. Kolejność dowolna.

    @I am I - jeszcze operuję starym lejałtem. Ale dałem teraz przed chwilą taki próbny post bez zdjęć z wyprzedzeniem kilkuminutowym i poszedł normalnie. Może zatem to niedyspozycja wybiórcza.

    OdpowiedzUsuń