30 wrz 2011

Powiśle & Śródmieście Południowe kiedyś tam i teraz

Skromna (bo to koniec miesiąca) porcyjka zdjęć z moich ulubionych rejonów.


Ulica Noakowskiego w stronę placu Jedności Politechniki w latach 1964-2011.


Ulica Solec widziana z Tamki w 1969 i 2011 roku.



A to już ulica Górnośląska w 1929 i w 2011. Mogłem wprawdzie poczekać aż spadną liście, ale akurat rzucili płytę z piosenkami Moniki Borys w wersjach a cappella.


Archiwalne fotografie pochodzą z książki "Ulice i place Warszawy" (vide: źródła).

29 wrz 2011

Stare Miasto i okolice przed wojną (znów)

Dziś trochę syfizny staromiejskiej. Znaczy się, ja pełen szacun mam dla tej części Warszawy (mój osobisty dziadek mieszkał na Kapitulnej), ale żeby to była wówczas strefa turystyczna, to nie powiem.


W ogóle to wojna jakoś wypaczyła czy może raczej odmieniła pojęcie "zabytku". Zabytkowe jest wszystko, czego nie zdążono zniszczyć podczas wojny i ewentualnie po niej.



Pałac Teppera stał w miejscu, w którym dziś znajduje się taras nad trasą WZ od strony Miodowej. Po wojnie jego resztki rozebrano, właśnie w celu stworzenia owego tarasu (który to taras lubię, nawiasem mówiąc).



Zapyziała przedwojenna Dziekania i odpicowana AD 2011.




Miodowa przy Koziej - narożny dom przed wojną został znacznie podwyższony a po wojnie znacznie obniżony.




Mariensztat - widok z rynku mariensztackiego na most Kierbedzia/most Śląsko-Dąbrowski. Żal pięknych, łukowatych przęseł...


Ulica Nowy Zjazd schodziła kiedyś wprost z placu Zamkowego na most Kierbedzia. Dziś jest trasa WZ i wygląda to, jak na fotografii z 2011. Po prawej na przedwojennym zdjęciu (i to mocno przedwojennym, bo z XIX wieku) kamienica, która była "przyklejona" do kościoła św. Anny. Po wojnie podupadłą mocno kamienicę rozebrano.


Archiwalne fotografie pochodzą z książek "Warszawa na fotografiach XIX wieku" oraz zdjęcie Miodowej i Koziej z "Warszawa stolica Polski" (vide: źródła). Nowe zdjęcia pochodzą z wczesnego - co widać po aurze - 2011 roku. Ale są bez liści!

28 wrz 2011

Małżeństwo z rozsądku 2/2

Dziś druga i ostatnia porcja zdjęć z powstałego w 1966 roku filmu Stanisława Barei "Małżeństwo z rozsądku".



Ulica Elektoralna - budynek szpitala św. Ducha w filmie "wystąpił" jako Urząd Stanu Cywilnego, ale nie wiem czy istotnie takowy się tam mieścił.



I jeszcze jeden kawałek Elektoralnej.



Perspektywa Celnej, widziana z Rynku Starego Miasta.



Niższa część Kamiennych Schodków czyli odcinek Brzozowa-Bugaj.



Ujęcie z mostu Śląsko-Dąbrowskiego. W tle widać, że nie był jeszcze do końca odbudowany kościół Jezuitów. Zamku, a w zasadzie miejsca po nim, litościwie nie filmowano.


Nowe fotografie powstały "latem" 2011.

27 wrz 2011

Małżeństwo z rozsądku 1/2

Pamiętam, że doznałem (a miałem lat naście) szoku, gdy dowiedziałem się, że reżyserem tego filmu, powstałego w 1966 roku, jest Stanisław Bareja. Wielbiciele "Misia", "Bruneta wieczorową porą" i innych charakterystycznych absurdalnych komedii Barei mogą być mocno rozczarowani "Małżeństwem z rozsądku" - banalną komedyjką muzyczną, która niestety niemiłosiernie się zestarzała. Naiwna fabuła i narracja kojarzy się raczej z filmami w stylu "Mocne uderzenie" i być może ma to swój urok, ale mnie osobiście trudno przez to przebrnąć. Atutem filmu są plenery staromiejskie, których barwy aż biją po oczach.





Dwa powyższe ujęcia to Baszta Marszałkowska, kończąca mury staromiejskie nieopodal ulicy Mostowej. Gdy kręcono film, na baszcie nie stała jeszcze rzeźba syrenki, gdy ja robiłem zdjęcia - już nie stała.



Wąski Dunaj.



A to perspektywa Mostowej od Nowomiejskiej - ujęcie ze schodków przed kościołem Paulinów.

Nowe fotografie pochodzą z 2011 r. Ce de en.

26 wrz 2011

Krakowskie Przedmieście i okolice na przestrzeni dziejów


Ulica Kozia, bliska sąsiadka Krakowskiego Przedmieścia, w latach 1935 - 2011. Jeśli chodzi o bramę na Koziej (to odnośnie zdjęcia współczesnego) jest w niej tablica z miejscem pamięci oraz prośba by ze względu na owo miejsce nie parkować na nim samochodów. Taaa...



Od 1969 roku do 2011 wylot - zamknięty, więc prawie wylot - Trebackiej na Krakowskie obrósł w kulturę.



Pałac Radziwiłłów, zwany także inaczej, zależnie od tego, kto w nim rządzi, w latach 1969 i 2011.



Naprzeciwko kościoła św. Krzyża stała sobie, co widać na zdjęciu sprzed 1918 roku, kamienica "Pod Messalką". Dwadzieścia parę lat po wykonaniu tej fotografii przyszedł walec i wyrównał, toteż aktualny stan budynku przedstawia się, ekhm, właśnie tak jak widać na fotce z 2011.



Pałac Karasia stał sobie w tym miejscu, które widoczne jest na zdjęciach z lat 1910 i 2011. Został rozebrany w celu zwolnienia miejsca pod nowy budynek, który nigdy nie powstał. Po dziś dzień w miejscu tym straszy parkingowa dziura. Były wprawdzie propozycje zabudowy owego skwerku przy ul. Kopernika czymkolwiek (nowoczesnym akwarium bądź wariacją okołopałacową), ale doczesne problemy, związane jak zwykle z mamoną, na razie powodują, iż jest, jak jest. Czyli nie ma.


Archiwalne fotografie pochodzą z książki "Ulice i place Warszawy" (vide: źródła).

25 wrz 2011

Widoczki sprzed trzydziestu lat again

Czy trzydzieści lat to dużo? Dla człowieka w wieku gimnazjalnym to chyba cała wieczność. Dla starszego może nieco mniejsza. A dla miasta? Zależy kiedy. W ciągu ostatnich trzech dekad w sfotografowanych miejscach nie zaszły może zmiany wielkie, ale zawsze... poniżej pięć zestawów zdjęć z lat 1981 i 2011.



Sejm zmienił się o tyle, że go nie widać. Obsadzony został iglakami i niezależnie od pory liściastej czy bezlistnej, nie można obejrzeć elewacji, a szkoda.



Dom studencki Riwiera, widoczny od Polnej (starsze zdjęcie wykonano z miejsca, gdzie dziś jest basen i różne płotki, więc musiałem się ustawić inaczej). Moim skromnym zdaniem w poprzedniej wersji wyglądał nieco lepiej. Aktualny widok kojarzy mi się z pijanymi studentami, którzy rzygnęli za okno denaturatem.



Plac Jedności Robotniczej/Politechniki w momencie, gdy robiłem zdjęciem, był rozkopany. Na plus w stosunku do starej wersji zaliczam likwidację parkingu przed gmachem PW.



Słynny bazarek przy ulicy Polnej zwinął się z chodnika i został wciśnięty do budynku. Pojawiły się za to różnej urody biurowce. W tle widoczna na wyższych zdjęciach Riwiera.



A to już żoliborski Merkury, który jakiś czas temu przeszedł lifting i ma w innych miejscach umieszczone neony. Dobrze że w ogóle ma, choć ostatnio świecą, jakby to ująć, częściowo.


Materiał archiwalny pochodzi z książki "Jesteśmy w Warszawie" (vide: źródła).