19 gru 2011

Warszawa zmienną jest...

...ale w przeciwieństwie do kobiet, nie z własnej woli. Popatrzmy zresztą.



Przedwojenne zdjęcie dworca kolei Warszawsko-Wiedeńskiej (źródło: "Warszawa stolica Polski") oraz opcja AD 2011.



Nowe Miasto - kamienica przy Freta w 1945 roku (źródło to samo, co wyżej) i w 2011.



Pałac Prymasowski przy Senatorskiej w 1970 (zdj. "Stolica") i 2011 roku.




To zdjęcie to taka moja prywata - oryginał wykonałem w 2001 roku (jest nawet data), nowe dokładnie 10 lat później. Przedstawia dom przy Dąbrowskiego, w którym spędziłem znaczną część dzieciństwa (to ten w środku, z modernistycznym wejściem). Sąsiednia kamienica, pod numerem 46, wyglądała zwyczajnie, ale przez te 10 lat ktoś się za nią zabrał i przemodelował ją nie do poznania. Pytanie - czy wygląda teraz lepiej?

5 komentarzy:

  1. To pierwsze to nawet przedpierwszowojenne chyba. I konny tramwaj jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się szczególnie właśnie to 'prywatne' zestawienie - oryginał spokojnie mógłby być starszy o 10 lat i nikt by nie poznał (po autach). Nowa wersja wygląda po prostu nieźle - ani lepiej, ani gorzej - trochę inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  3. nowa wersja zlikwidowala balkony, wiec gorzej...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie nowa wersja wygląda bezcharakternie, bezstylowo. To chyba największa wada współczesności, że nie ma jakiegoś utartego kanonu i przez to cuduje się wodotryski na elewacjach. I właściwie po co. Jakby nie mogly być jednego koloru, z jasnymi oknami, bez tych wszystkich figo-fago. I taniej by wyszło, i ładniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. tez uważam, ze wystarczyłoby po prostu ładnie odnowić ostatni budynek, zostawic balkony, rozjaśnić kolor, wymienić okna (nie lubię plastikowych co prawda, ale są inne opcje)i wystarczy. A tak to na tle całej ulicy budynek wyglada jak ambicja wlasciciela, zeby zabłysnąć, chociaz i ulica nie ta i apartamentowiec sie z tego nie zrobił, taki przerost ambicji nad koniecznością. Ale uliczka b miła do zamieszkania, klimatyczna, jak mawiają.

    OdpowiedzUsuń