
Lata 70/80 XX w. - pasaż Wiecha. Gdy robiłem zdjęcie w 2011, było tuż po deszczu. Ale i w słoneczne dni jest tak samo pusto.
Lata 70/80 XX w. - przejście podziemne nieopodal Dworca Centralnego oraz to samo miejsce w 2011.
Ten sam okres i perspektywa ulicy Parkingowej w kierunku hotelu Forum (ob. Novotel).
Lata 50 XX w. - budowa PKiN. Rok 2011 - budowa za PKiN.
Parterowa Marszałkowska w latach 40/50 XX w. oraz to samo miejsce w 2011...Zdjęcia archiwalne pochodzą z albumu "Portret miasta" (vide: źródła).




Niestety, Nowotel mi się nie podoba
OdpowiedzUsuńPrterowa Marszałkowska i ten tramwaj, i ten numer, i pajac pomścimy ;-)
OdpowiedzUsuńjak ma nie być pusto, jak nie ma ławek w pasażu. NIkt nie będzie stał dla przyjemności.
OdpowiedzUsuńPasaż umarł i nic go już nie wskrzesi, chyba, żeby baby z mięsem znowu zaczęły tam sprzedawać sznurowadła z polowego łóżka.
OdpowiedzUsuńA propos historycznego przejścia na Centralnym - musi fotograf w jakąś nietypową porę trafił, że tak pusto. Natenczas było dużo szerzej niż dziś, a ludzi było zawsze multum.
Anoniowy - ano właśnie. Musi się projektantom wymarzyło (i pewnie tak było na wizualkach), że rozentuzjazmowani samym istnieniem Pasażu ludzie będą chodzili w tę i wewtę tak dla samego chodzenia.
OdpowiedzUsuńI Am I - dałoby się ,ale trzeba by znów zrobić remont. Jakiś kretyn wywalił stamtąd i ławki, i zieleń, zalał wszystko betonem a jedyne "zielone" miejsce przy KFC/Zodiaku nie jest pilnowane, zatem okupują je menele, pozostawiający odpady komunalne na klombach.
Pod ziemią było szerzej, bo w latach 90 zabudowano część korytarza sklepami (dlatego dziś nie widać już tych kolumn, stanowiących obecnie częściowo ściany owych sklepów).
Stary korytarz podziemny "zagrał" w barejowskim "Brunecie wieczorową porą" w scenie z fontanną i pieniążkiem.
Ano właśnie - zaczynając od końca - nie cierpię obecnego przejścia w stylu przepychania się na wschodnim bazarze - wyjątkowa ohyda.
OdpowiedzUsuńA propos pasażu - mogłoby tam być zrobione a'la drugi Luwr, a ludzie i tak nie przyjdą, bo nie ma po co. Do spacerów to jest Starówka, a do zakupów 'centra handlowe', a pasaż jest - dosłownie - do niczego.
Pod samą Amforą w ciągu dnia była nieustająca kolejka na 100m
OdpowiedzUsuńNo i w punktowcu przy Chmielnej nie ma już sklepu Tonpressu. To było jedno z miejsc moich pielgrzymek w te okolice :-).
OdpowiedzUsuńMam po raz piewrszy okazję zobaczyć pałac w powijakach ;]
OdpowiedzUsuńJa jeszcze pamiętam w dawnym 'większym' podziemiu Centralnego, że wisiały gabloty na ścianach, mam wrażenie, że nawet jeszcze nie dawno jedna wisiał na ścianie przejścia obok komisariatu policji (mniej więcej tam, gdzie teraz jest wejście do Złotych Tarasów).
OdpowiedzUsuńAle dawno już nie widziałem staregoCentralnego w tak przejrzysty sposób, i ta pustka, te kolumny. Dzięki za to zdjęcie :-)