8 lis 2011

Plac Grunwaldzki i okolice 1970-2011


Plac Grunwaldzki i widok w głąb ulicy Stoł... Popiełuszki.



Instytut Chemiczny.



Pawilon przy placu z biegiem lat zastąpiła nowoczesna zabudowa. Co kto lubi...



Widok z placu Grunwaldzkiego na bloki, stojące przy Alei Wojska Polskiego.


Archiwalne zdjęcia pochodzą z wydanej w 1970 publikacji "Poznajemy Warszawę -Żoliborz" (same zdjęcia mogą mieć więcej lat). Współczesne fotografie to 2011 r.

14 komentarze:

  1. W tym sławnym pawiloniku mieścił się jeden z nielicznych w Wawie sklep z częściami do kuchenek i piecyków gazowych.
    A za nim "istniała onegdaj" taka mała uliczka A.Sokolicz.

    OdpowiedzUsuń
  2. dawniej czy obecnie, plac (plac?!) Grunwaldzki to porażka urbanistyczna. a miało być tak pięknie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Plac Słoneczny też nie wyszedł a mimo to pięknie tam...

    OdpowiedzUsuń
  4. W pawilonie pamiętam, jak kupowałem tzw. 'wypoczynek', a takoż, jak była tam knajpka, bodajże 'Cock Robin', czycóś.

    OdpowiedzUsuń
  5. "socjal i kwita". Nie wiadomo dlaczego zdjęli to hasło.

    OdpowiedzUsuń
  6. 1. Kiedyś to ulice były szerokie!
    2. Widać przewagę pory bezlistnej ;)
    3. Jeszcze ze trzy lata temu wyglądało to tak, jak na poprzednim zdjęciu.
    4. Rozczula mnie ten balkonik na trzecim piętrze i na żadnym innym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piotrze...
    balkoniki asymetrycznie porozrzucane, na pierwszym i trzecim..tylko "automobil" przysłonił
    Ale ten makijaż .postyropianowy o mdłości przyprawia..czyżby architekt na kacu był??

    OdpowiedzUsuń
  8. jak to, "plac Słoneczny nie wyszedł"? czy chodzi o coś innego, niż to, że drzewo nie takie i nie pokazuje godziny?

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję Marcinie. Na jednym zdjęciu widać moje okno. Aleja Wojska to najładniejsza ulica w Warszawie. I mam nadzieję, że wszycy są tego zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie chodzi o to drzewo... I domków tam chyba dwunastu nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawdopodobnie architekt podczas projektowania placu Słonecznego był pod dużym wpływem... klasztoru Szarytek na Powiślu, gdzie, jak wiemy, czas płynie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Architekt mógł być nawet i pod wpływem proszków Ixi oraz Jawox bo zamysł miał przedni. To wykonawcy byli chyba na Zielonym Jabłuszku bo dali ciała nieziemsko. Co nie zmienia faktu, że i tak uwielbiam to miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  13. Każde miasto ma chyba coś z nazwą "Grunwaldzki" i to coś ważnego;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak jak na Węgrzech każde miasto ma ulicę/plac/coś im. Lajosa Kossutha.

    OdpowiedzUsuń