parę desek, parę cegieł i chyba niezły inżynier budowlany - i stoi dom odbudowany z gruzów. Nadal jestem pełna podziwu dla tych, ktorzy odbudowali Warszawę. Za pracę dostawali grosze, pracowali, nie patrząc na nadgodziny, mieszkali w norach. Haha, - smutne, ale dzisiaj nadal tak jest(((
parę desek, parę cegieł i chyba niezły inżynier budowlany - i stoi dom odbudowany z gruzów. Nadal jestem pełna podziwu dla tych, ktorzy odbudowali Warszawę. Za pracę dostawali grosze, pracowali, nie patrząc na nadgodziny, mieszkali w norach. Haha, - smutne, ale dzisiaj nadal tak jest(((
OdpowiedzUsuńKonie też odbudowywały, było ich wtedy zresztą sporo w Warszawie. Dobrze, że i o tym przypominają te zdjęcia.
OdpowiedzUsuń