19 lis 2011

Nowy Świat w 1948: Odbudowa II


Dobra, tu przyznaję bez bicia, że nie wiem czy to to samo miejsce. Ale nic nie przychodziło mi do głowy poza tym - jeśli ktoś ma inną koncepcję, proszę o sugestię w komentarzach.



Narożnik Foksal.



Pałac Zamoyskich, w tle kościół Św. Krzyża.

Archiwalne fotografie pochodzą z pisma "Stolica".

8 komentarze:

  1. Bez bicia - wytypowałeś prawidłowy blok zabudowy śródmiejskiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z biciem czy bez, raczej trudno o inną koncepcję :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowy Świat podoba mi się latem w weekendy. Jak są tam różne kiermasze. Zawsze można tam parę złotych zostawić...A ostatnio na Nowym Świecie była inscenizacja... Biegali Niemcy, Polacy..z flagami i bez. Było tez kopanie po mordzie......
    Nawet wyglądało jak prawdziwe.
    Kończę i się udaję z własnej woli na spotkanie z blogerką Evą.
    A pozdrawia Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  4. Powróćże eugeniko... Marcin, powinieneś skontaktować się z załogą Bloggera i poprosić o założenie bana dla tych którzy piszą swoje pomroczności jasne tylko po to, żeby zareklamować swój blog u Ciebie.

    A wypowiadając się w temacie to przechadzając się Nowym Światem w odbudowie człek dzisiejszy miałby wrażenie, że znajduje się na jakimś Ursynowie czy też Wierzbnie... Szkoda tylko, że Trakt Królewski nie został odbudowany dokładnie ze stanem przedwojennym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lata tam nie byłem na dłużej niż chwilę w konkretnym miejscu, a kiedyś fajnie było przejść się w tę-i-nazad.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nowego Światu nie lubię ni latem ni zimą. Właściwie tylko księgarnie mnie tam przyciągają, ale jak długo jeszcze będą tam istnieć?

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja lubię Nowy Świat :) Ale przeważnie wtedy, gdy jest tam mniej ludzi, co rzadko się zdarza, ale czasem można trafić na taki spokojny moment.

    OdpowiedzUsuń