
Widok w stronę dworca... no tak, właśnie.
Fragment parzystej strony ulicy, mniej więcej vis a vis PKiN...
Stojąca przy Rysiej kamienica pod numerem 146 zastąpiona została przez soc-meblościankę.
Kamienica przy Marszałkowskiej 144 podzieliła los sąsiadek.Archiwalne zdjęcia (nie są dokładnie datowane) pochodzą z publikacji "Warszawa na starej fotografii" (vide: źródła). Nowe powstały w 2011 r.




Boszszszszszsz... Ręce opadają, jak Ty robisz te zdjęcia? Gdzie jest mgła, gdzie są ludzie? W ogóle nie wiesz jak i gdzie stanąć, że o podfrunięciu do zdjęć nie wspomnę...*
OdpowiedzUsuńAnd seriously - ciekawe jak hipsterska Warszawa by sobie dziś radziła gdyby Marszałkowska została doprowadzona do przedwojennego stanu. Gdzie by się lansowało to barachło, gdzie by kawę kupowało?
* - żart
"dziś smutny dzień"?
OdpowiedzUsuńCiekawe sklepy były, artykuły bławatne, ładnie się to kiedyś nazywało...
OdpowiedzUsuń"Soc-meblościanka" :))))
OdpowiedzUsuńTę nazwę (i jej pochodne) możemy wykorzystać zamiast tych starodawnych "kamienic" i "bloków".
Po prostu:
"meblościanka",
"soc-meblościanka",
"moderno-meblościanka",
"dewelopero-meblościanka",
"secesjo-meblościanka" itd,
nie mieszaj pojęć. zgodnie z analogią bloki = meblościanki, to, co nazywasz "secesjo-meblościanka", jest prędzej "szafunią z gzymsikiem", etc. :-)
OdpowiedzUsuńNo właśnie, gdzież jest ludzkie dekoracjon na zdjęciach? Wiem, niedziela była, to Marszałkowska wymarła, a hipsterstwo lansuje się w Złotych Lampasach, a ci bardziej tradycyjni na Starówce.
OdpowiedzUsuńa po co rodowity warszawiak ma chodzic w niedzielę po Marszałkowskiej??? A słoiki i tak wyjechały na weekend. Wiekszosc i tak rozsiała sie po centrach handlowych.
OdpowiedzUsuń