16 lis 2011

Krakowskie Przedmieście lat temu ...dziesiąt.


Kamienica nr 55 przed odbudową (1948) i obecnie (2011).



Widok z (1948) i spod (2011) Starej Dziekanki.



Kopia kopii kopii przed Akademią Sztuk Przepięknych w 1957 i 2011.

Archiwalne fotografie pochodzą z pisma "Stolica".

9 komentarze:

  1. To skandal co się stało w powojniu z numerem 55...

    OdpowiedzUsuń
  2. Łapiesz się w tych kopiach kondotierów?

    Tak się właśnie zastanawiam, co ja, w tym roku, w Szczecinie oglądałem?

    To była kopia kopii, oryginał kopii czy kopia oryginału w końcu?

    :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, że skandal, ale mierząc ówczesną miarą i tak dziwne, że w ogóle odbudowali, a nie walnęli bloków a'la Muranów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zbytnio to reprezentacyjne miejsce było żeby tu soc-osiedle robić. Jakby nie patrzeć to te okolice jednak stanowiły centrum miasta w przedwojniu. Co jak co ale na Trakt Królewski Sigalin & Co. by się chyba nie porywali.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo ja wiem, czy tuż po wygranej przez kómónistów wojnę i na fali jedynie słusznej ideologii to dla nowych panów miało to jakiekolwiek znaczenie? Chwała tym, którzy jednak się uparli i coś tam jednak wywalczyli, a groziło im sporo więcej, niż wyrzucenie z roboty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubie takie zdjęcia w stylu 'wczoraj i dziś'. Sam coś podobnego zrobilem apropo miasta Głogowa.

    OdpowiedzUsuń
  7. tak sobie patrzę i dumam...dlaczego tak jest, że te zdjęcia z przeszłości zwracają większą uwagę odbiornika czyli moją ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Miało znaczenie. Przecież nie mogli od samego początku zrobić z Warszawy soc-miasta... KP i w ogóle Śródmieście było po części nie do ruszenia bo zbyt wiele tu historycznych miejsc. Przecież np. pałac Kronenberga rozebrano dopiero w latach sześćdziesiątych gdy u steru władzy był towarzysz Wiesław który rzucił hasło "żadnych ruin". Bierut raczej wolał się zająć współpracą z NKWD.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dwie pierwsze pary wyszły niesamowicie. Jak z równoległych wszechświatów...

    OdpowiedzUsuń