Zbytnio to reprezentacyjne miejsce było żeby tu soc-osiedle robić. Jakby nie patrzeć to te okolice jednak stanowiły centrum miasta w przedwojniu. Co jak co ale na Trakt Królewski Sigalin & Co. by się chyba nie porywali.
Bo ja wiem, czy tuż po wygranej przez kómónistów wojnę i na fali jedynie słusznej ideologii to dla nowych panów miało to jakiekolwiek znaczenie? Chwała tym, którzy jednak się uparli i coś tam jednak wywalczyli, a groziło im sporo więcej, niż wyrzucenie z roboty.
Miało znaczenie. Przecież nie mogli od samego początku zrobić z Warszawy soc-miasta... KP i w ogóle Śródmieście było po części nie do ruszenia bo zbyt wiele tu historycznych miejsc. Przecież np. pałac Kronenberga rozebrano dopiero w latach sześćdziesiątych gdy u steru władzy był towarzysz Wiesław który rzucił hasło "żadnych ruin". Bierut raczej wolał się zająć współpracą z NKWD.
To skandal co się stało w powojniu z numerem 55...
OdpowiedzUsuńŁapiesz się w tych kopiach kondotierów?
OdpowiedzUsuńTak się właśnie zastanawiam, co ja, w tym roku, w Szczecinie oglądałem?
To była kopia kopii, oryginał kopii czy kopia oryginału w końcu?
:D
Fakt, że skandal, ale mierząc ówczesną miarą i tak dziwne, że w ogóle odbudowali, a nie walnęli bloków a'la Muranów.
OdpowiedzUsuńZbytnio to reprezentacyjne miejsce było żeby tu soc-osiedle robić. Jakby nie patrzeć to te okolice jednak stanowiły centrum miasta w przedwojniu. Co jak co ale na Trakt Królewski Sigalin & Co. by się chyba nie porywali.
OdpowiedzUsuńBo ja wiem, czy tuż po wygranej przez kómónistów wojnę i na fali jedynie słusznej ideologii to dla nowych panów miało to jakiekolwiek znaczenie? Chwała tym, którzy jednak się uparli i coś tam jednak wywalczyli, a groziło im sporo więcej, niż wyrzucenie z roboty.
OdpowiedzUsuńBardzo lubie takie zdjęcia w stylu 'wczoraj i dziś'. Sam coś podobnego zrobilem apropo miasta Głogowa.
OdpowiedzUsuńtak sobie patrzę i dumam...dlaczego tak jest, że te zdjęcia z przeszłości zwracają większą uwagę odbiornika czyli moją ?
OdpowiedzUsuńMiało znaczenie. Przecież nie mogli od samego początku zrobić z Warszawy soc-miasta... KP i w ogóle Śródmieście było po części nie do ruszenia bo zbyt wiele tu historycznych miejsc. Przecież np. pałac Kronenberga rozebrano dopiero w latach sześćdziesiątych gdy u steru władzy był towarzysz Wiesław który rzucił hasło "żadnych ruin". Bierut raczej wolał się zająć współpracą z NKWD.
OdpowiedzUsuńDwie pierwsze pary wyszły niesamowicie. Jak z równoległych wszechświatów...
OdpowiedzUsuń