
Blok przy ulicy Wiejskiej.
Kamienna a w zasadzie kamienista fontanna, po której wdrapywałem się jako dzieciak a i czasem zdarza mi się obecnie.
Inaczej zagospodarowany brzeg stawu.Zdjęcia archiwalne pochodzą z albumiku "Warszawa" z 1967 r.

Blok przy ulicy Wiejskiej.
Kamienna a w zasadzie kamienista fontanna, po której wdrapywałem się jako dzieciak a i czasem zdarza mi się obecnie.
Inaczej zagospodarowany brzeg stawu.
Miasto nam pięknieje.
OdpowiedzUsuńakurat tu na szczęście wielu zmian nie widać:)
OdpowiedzUsuńPo remoncie ten park podoba mi się bardziej. Altana przy stawie zwłaszcza. Właściwie nie wiem czemu, bo sama w sobie okazem urody nie jest, ale jakoś tak pasuje do tego miejsca i sprawia, że jest dużo przytulniejsze niż przedtem.
OdpowiedzUsuńTen blok z Wiejskiej przypomina mi nieco 'opuszczoną szczękę' ze Smolnej, oczywiście bez szczęki ;)
OdpowiedzUsuńByć może to specyfika błon (słynne Orwo?), ale wydają mi się cieplejsze w odbiorze. Ale tutaj, u Ciebie na blogu to rzecz rzadko spotykana, by "czas" musnął tylko kosmetycznie :D
OdpowiedzUsuńŚwietnie pamiętam kamienie bez tego betonowego chodniczka.
OdpowiedzUsuń