
Stylowo obtłuczona po wojnie kamienica na rogu Nowogrodzkiej i Kruczej.
Rzucik na zachód ze szczególnym uwzględnieniem kamienic nr 10 i 12.
Kamienica pod numerem czwartym nadal w "imponującym" stanie...Zdjęcia archiwalne pochodzą z książki "Jesteśmy w Warszawie. Miasto stare i nowe" (vide: źródła).




Ta pierwsza kamienica jest już tak bezstylowa, że niemal modernistyczna. A jak modernistyczna, to blok.
OdpowiedzUsuńNiestety Nowogrodzką i jej kamienice lubię, nawet jeśli nie dorastają do pięt np. tym z Mokotowskiej.
OdpowiedzUsuńNa dole ten blok ma punkty usługowe więc to nadal kamienica....
OdpowiedzUsuńAle żaden akcent architektoniczny nie wyróżnia początku i końca (nie licząc rur spustowych :) więc wygląda, jak "z metra cięty" blok orzechowy.
OdpowiedzUsuńWolę blok czekoladowy. Z pokruszonymi herbatnikami i bakaliami w środku.
OdpowiedzUsuńPiotrze, sam napisałeś kiedyś, że obtłuczone z dekoracji budynki nie wyglądają jak modernistyczne, tylko jak starsze, obtłuczone z dekoracji. I ten też nie wygląda modernistycznie, tylko jak eee no właśnie, nijak.
OdpowiedzUsuńW sumie lubie te okolice. A z kamienicy pod 4 mógłby być piękny budynek po remoncie. Mam nadzieję, że kiedyś tak się stanie.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPiotruś, chrzanisz jak zwykle, przecież ma pseudoryzality po bokach i flankujące narożniek. no i jeszcze pytanie, jak wygląda od podwórza.
OdpowiedzUsuńBo ja lubię chrzan, a Wasze poczucie "chumoru" jest do chrzanu.
OdpowiedzUsuńno to cieszę się, że i je lubisz!
OdpowiedzUsuńCo pierwszego zdjęcia - wydaje mi się, że wczoraj w Gazecie Wyborczej widziałem ten sam róg tylko z innego punktu widzenia i wykonane było w czasie drugiej wojny światowej.
OdpowiedzUsuńDrzewka szkoda. Ale jak patrzę jak dozorcy mocują się co jesień z liśćmi to boję się że los większości jest przesolony.
OdpowiedzUsuńMam sentyment do Nowo z powodu siedziba PDI.