
Bank Gospodarstwa Krajowego (fot. 1975 i 2011), który wcześniej był Polską Agencją Prasową, ale poprzednio również bankiem był on.
Signum temporis: budynek KC, przez lata postrach i obiekt nienawiści, został zamieniony w kapitalistyczną instytucję finansową. Mieszczą się w nim różne oddziały rynku papierów wartościowych, oddziały banków itepe. Zdjęcia z 1975/2011.
Pałac Jabłonowskich, zamieniony w bank, w latach 1935 i "rekonstrukcja" w 2011. Nie mogłem chwycić z tego samego kąta, bo co weekend odbywa się na placu Teatralnym parada labradorów, akcja promująca muzykę klasyczną, walka z rakiem albo motocross, no i mi zasłaniają.
Bank Jabłonowskich raz jeszcze, w wersji sprzed 1937 roku (nie ma pomnika Bogusławskiego) i w 2011.
Bank Landaua, jeden z dwóch w pełni - jeśli wierzyć źródłom - secesyjnych budynków w Warszawie (drugi to ten wiecznie remontowany na rogu al. Jerozolimskich i Poznańskiej). Po wojnie mieścił się w nim Instytut Francuski, ale parę lat temu budynek poddano remontowi i na powrót stanie się bankiem. Szkoda tylko, że nikt nie pomyślał o przywróceniu kopuły, którą widać na przedwojennym zdjęciu... nowa fotografia powstała w 2011. Powinienem był poczekać, aż spadną liście, ale akcja GTWB goniła...Archiwalne zdjęcia pochodzą z "Encyklopedii Warszawy" oraz dwa ostatnie z książki "Warszawa w roku 1905" (vide: źródła).
Inne podejście do tematu w tym miejscu.




Niewyczerpalnym źródłem zdjęć dawnych instytucji przyjaznych ludziom, a współcześnie banków, jest plac bankowy ... tfu, Wilsona ... :(
OdpowiedzUsuńTrochę to ostatnio płachty remontowe zakrywają, ale dzięki temu lepiej jest widoczny wielki napis:
KEBAB 8(
Kopułę bank Landaua stracił po wojnie, żeby n ie było wątpliwości.
OdpowiedzUsuńA pałac Jabłonowskich jest na drugim zdjęciu mocno sprzed 1937 - wystarczy porównać z dachem na pierwszym zdjęciu. Sukcesywnie tracił ozdoby, na drugim ma je jeszcze wszystkie, a na pierwszym nie ma już żadnych.
Brawo, Marcin.
OdpowiedzUsuńbank w banku Landaua?
OdpowiedzUsuńno to koniec z robieniem zdjęć we wnętrzach :/
Ja razem z Hanulą biję brawo :)
OdpowiedzUsuńJa nie biję braw, bo to porównanie jest porażające dla współczesności - niestety tradycyjnie... A gdyby jeszcze porównać wnętrza, to już byłby prawdziwy dramat. Na szczęście dla tego porównania, banki bardzo nie lubią fotografowania, a już zwłaszcza swoich wnętrz.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńI am I, ciekawe czy by Ci się podobało jakby ktoś Ci sfocił wszystkie zabezpieczenia w domu i potencjalne drogi do gotówki.
OdpowiedzUsuńKopułę na domu bankowym Landaua można by odbudować.. Jak sam wspomniałeś u mnie można by przetopić pomnik Stefana z placu Bankowego... Nadal popieram Twój pomysł Marcinie! A we wnętrzu fantoma (nie mylić z Fantomasem) dziś byłem, wpadłem na stare śmieciuchy i wyszedłem uradowany, że już tam nie pracuję :)
A co do Domu Partii to szkoda, że wnętrza przerobiono bo chętnie zobaczyłbym gabinety w których urzędowali Gomułka i Gierek. Ciekaw jestem co tow. Wiesław uważający widne kuchnie i prywatne samochody za fanaberie powiedział na salon ferrari umieszczony od strony Nowego Światu.
Poruszając kwestie architektoniczne to przyznaję Ci rację Marcinie drogi. Banki w Warszawie były bardzo ciekawe a jak dla mnie numero uno był Bank Polski na Bielańskiej. Choć Porczyńscy, Landau i Handlowy na Traugutta też piękne są.
Z Bankiem Polskim zapraszam do siebie, poniekąd też mi wczoraj i dziś wyszło, a nawet Warszawa Tfu! w budowie....
OdpowiedzUsuńSebik - Akurat te wnętrza Domu Partii przetrwały. Zrobię wpis na Fenomenie.
OdpowiedzUsuń@Weldon - właśnie celowo nie robiłem stamtąd wpisu, bo myślałem, że to wszyscy zrobią, hehe.
OdpowiedzUsuń@H_Piotr - dzięki za info, osobiście takich rzeczy nie pamiętam, ale wierzę na słowo.
@Lavinka/Sebik - Banku Polskiego bardzo mi żal.
@I am I - rozumiem ten zakaz, ale go nie lubię. Bo chciałbym pofocić ocalały parter towarzystwa "Rossija", ale jest tam pekaobepe i nie można.
A jeszcze jeden obiekt przedwojenny mieści w sobie (zgodnie z przeznaczeniem) instytucje finansowe - Dom pod Orłami. Miał być u mnie na blogu z okazji akcji, ale bajnajty mi nie wyszły.
OdpowiedzUsuń