Na ostatnim porównaniu widać, że perspektywiczne myślenie się sprawdza - wąska jak sznurówka Górczewska (z przewidzianym z boku miejscem na rozbudowę) zamieniła się w - może mniej fotogeniczną, ale nieporównanie lepiej przejezdną - 'aleję'.
1. Jedno z najbrzydszych i najgorzej skomunikowanych skrzyżowań w stolicy. Od zarania tworzą się tam korki przez chorą sygnalizację.
2.Obozową pamiętam już mniejdrzewną. Zaczęłam tam bywać dopiero w liceum czyli 20 lat później niż na starych fotkach.
3.Pojedynczą Górczewską pamiętam jak przez mgłę, na pewno nieco zmniejszyły się na niej korki, ale też zwiększył się ruch samochodowy od lat 90, więc chyba nadal rano jest średnio przejezdna.
Pamiętam, że to pierwsze skrzyżowanie było zmorą kandydatów na prawojezdnych - skierowanie tam przez egzaminatora było praktycznie równoznaczne z oblaniem, bo dzisiejsze światła to miód w stosunku do tego, co było onegdaj.
Acha, na zdjęciach oryginalnych to ruch jeszcze sprzed dobrych 30 lat, ale i dziś Górczewską nie jedzie się źle, może z wyjątkiem drugiego krańca, czyli wjazdu/wyjazdu do/z miasta. Leszno za to jest zapchane w stronę miasta permanentnie, Okopowa i Al. Solidarności takoż.
Na ostatnim porównaniu widać, że perspektywiczne myślenie się sprawdza - wąska jak sznurówka Górczewska (z przewidzianym z boku miejscem na rozbudowę) zamieniła się w - może mniej fotogeniczną, ale nieporównanie lepiej przejezdną - 'aleję'.
OdpowiedzUsuńNie przepadam za tą dzielnicą, chiociaż tam trochę pomieszkiwałam na Elekcyjnej i pracowałam w szkole 125.
OdpowiedzUsuńLubię kolorytykę dawnych zdjęć.
OdpowiedzUsuńGwoli ścisłości: na parze 1 nie ma Wolskiej. Po drugiej stronie Okopowej wciąż jest Al. Solidarności.
1. Jedno z najbrzydszych i najgorzej skomunikowanych skrzyżowań w stolicy. Od zarania tworzą się tam korki przez chorą sygnalizację.
OdpowiedzUsuń2.Obozową pamiętam już mniejdrzewną. Zaczęłam tam bywać dopiero w liceum czyli 20 lat później niż na starych fotkach.
3.Pojedynczą Górczewską pamiętam jak przez mgłę, na pewno nieco zmniejszyły się na niej korki, ale też zwiększył się ruch samochodowy od lat 90, więc chyba nadal rano jest średnio przejezdna.
Pamiętam, że to pierwsze skrzyżowanie było zmorą kandydatów na prawojezdnych - skierowanie tam przez egzaminatora było praktycznie równoznaczne z oblaniem, bo dzisiejsze światła to miód w stosunku do tego, co było onegdaj.
OdpowiedzUsuńAcha, na zdjęciach oryginalnych to ruch jeszcze sprzed dobrych 30 lat, ale i dziś Górczewską nie jedzie się źle, może z wyjątkiem drugiego krańca, czyli wjazdu/wyjazdu do/z miasta. Leszno za to jest zapchane w stronę miasta permanentnie, Okopowa i Al. Solidarności takoż.
oj, też nie lubię tego skrzyżowania..
OdpowiedzUsuńZa to na obozowej ile było drzew!