24 wrz 2011

Trzydziestoletnie widoki zmienne i niezmienne z warszawskiego Śródmieścia


Widok zmienny - zmieniły się Domy Centrum a zamiast kina jest jakaś brudna kupa.




Widok (poza wysokością) niezmienny - siedziba Wielkiej Sztuki ma się dobrze.



Widok zmienny - podaż gastronomii pod Sezamem...

Widoki stare cyknięto w 1981 a nowe w 2011 r.

Zdjęcia archiwalne pochodzą z książki "Jesteśmy w Warszawie" (vide: źródła).

8 komentarze:

  1. Frankie Goes śpiewało "relax don't do it" ... i nie pomogło.
    Gruźliczanka - 30gr czysta, 1zł z sokiem. Na specjalne życzenie w czystej szklance.

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, w Macu może na specjalne życzenie nie będą pluli do cheeseburgerów?

    OdpowiedzUsuń
  3. @yorryk - Saturator na zdjęciu to już z tych "nowoczesnych". Ceny chyba też już były wtedy bardziej "nowoczesne".

    OdpowiedzUsuń
  4. Za cholerę nie pamiętam takich dystrybutorów - były tylko klasyczne wózkowe i (przez chwilę) - ruskie automaty. To chyba jakiś wynalazek do zdjęcia, że niby higiena i plastikowe kubki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może stał tylko jeden w Centrum? Bo ja też nie pamiętam.
    Nie pojmuję, jak to się dzieje, ale tyły Domów Centrum za siermiężnych czasów komuny wyglądały moim zdaniem znacznie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ta paniiiii z kasą opancerzoną to z Hortexu czy z Sezamu? Hortex też czasami wystawiał udojnik z soczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sądząc po ubraniu, fryzurze, rodzaju obcasów w butach tej pani przy saturatorze, zdjecie zostało zrobione o wiele wczesniej. Taka moda byla kolo 1975 roku. W 1981 kobiety chodziły zupelnie inaczej ubrane, zwaszcza w miarę młode. W albumie umiescili po prostu stare zdjecie.

    OdpowiedzUsuń