26 wrz 2011

Krakowskie Przedmieście i okolice na przestrzeni dziejów


Ulica Kozia, bliska sąsiadka Krakowskiego Przedmieścia, w latach 1935 - 2011. Jeśli chodzi o bramę na Koziej (to odnośnie zdjęcia współczesnego) jest w niej tablica z miejscem pamięci oraz prośba by ze względu na owo miejsce nie parkować na nim samochodów. Taaa...



Od 1969 roku do 2011 wylot - zamknięty, więc prawie wylot - Trebackiej na Krakowskie obrósł w kulturę.



Pałac Radziwiłłów, zwany także inaczej, zależnie od tego, kto w nim rządzi, w latach 1969 i 2011.



Naprzeciwko kościoła św. Krzyża stała sobie, co widać na zdjęciu sprzed 1918 roku, kamienica "Pod Messalką". Dwadzieścia parę lat po wykonaniu tej fotografii przyszedł walec i wyrównał, toteż aktualny stan budynku przedstawia się, ekhm, właśnie tak jak widać na fotce z 2011.



Pałac Karasia stał sobie w tym miejscu, które widoczne jest na zdjęciach z lat 1910 i 2011. Został rozebrany w celu zwolnienia miejsca pod nowy budynek, który nigdy nie powstał. Po dziś dzień w miejscu tym straszy parkingowa dziura. Były wprawdzie propozycje zabudowy owego skwerku przy ul. Kopernika czymkolwiek (nowoczesnym akwarium bądź wariacją okołopałacową), ale doczesne problemy, związane jak zwykle z mamoną, na razie powodują, iż jest, jak jest. Czyli nie ma.


Archiwalne fotografie pochodzą z książki "Ulice i place Warszawy" (vide: źródła).

11 komentarzy:

  1. Ad 1. para - Wykonałeś swoje zdjęcie z drugiej strony mostka westchnień*, niż dawny fotograf.

    Ad 2. para - Ten łamany daszek nad kamienicą to ponoć osobisty wymysł Stępińskiego celem uatrakcyjnienia fasady. I mnie się to podoba.

    Ad 3. para - To obecnie chyba "Pałacyk Myśliwski"?

    Ad 4. para - Moim zdaniem w takich wypadkach zawsze trzeba dodać, że nie był to walec niemiecko-hitlerowsko-nazistowsko-powstańczo-popowstaniowy, ale komunistyczno-stalinowsko-polsko-radziecki powojenny.

    Ad 5. para - Nie wierzę w ten brak pieniędzy. Tyle się w Warszawie buduje (choćby i 50 metrów dalej dwa nowe budynki), a nagle tu miałoby być za drogo? To po prostu kiepski gospodarz.

    * - Jakże inne to były westchnienia, niż w Wenecji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trębacka do czasu remontu była przejezdna,moja stała trasa dojazdowa do TW a z Kozią mam wspomnienia z lat młodzieńczych.i.buntu.Joplin,Hendrix,Morrison..
    Z pałacu Karasia zostało tylko wspomnienie w nazwie ulicy i stały szkolny obowiązek - Teatr Polski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kozia jest świetną ulicą na spacerki, a gdyby jeszcze tak te auta... PS. Karasiowy Teatr Polski odwiedziłem tyle razy (nie jako widz bynajmniej), że teraz staram się go omijać z daleka.

    OdpowiedzUsuń
  4. H_Piotr - jak zdążę to poprawię. Sam się zastanawiałem, ale nie miałem przy sobie komputera z Internetem i z ortofotomapą, więc nie mogłem sprawdzić.

    Cryo - nie wiedziałem, że Joplin, Hendrix i Morrison grali na Krakowskim.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze oglądam takie zdjęcia z wielką fascynacją. To niesamowite jak czas wszystko zmienia, jedne budynki niszczy, a inne upiększa lub oszpeca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak grali..z ZK 140 imienia Kasprzaka i programu 3 z"MiniMaxem"
    w kameralnym salooooonie.
    A na Koziej ostała się oryginalna kostka, tylko
    namiastkę chodnika wymienili na Bauma..:(

    OdpowiedzUsuń
  7. "nie miałem przy sobie komputera z Internetem i z ortofotomapą" - Podejrzewasz mnie o używanie tak niecnych narzędzi? Wystarczyło przejść na drugą stronę mostku i popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię Twoje zdjęcia i opisy do nich.
    Dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  9. A przed prokuraturą czarna Wołga i... cenzura to wtedy puściła, oczom nie wierzę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny warszawski blog. Ja ciągle poluję na przedwojenne zdjęcia Bema na całej długości. Bo sporo się tam zachowało do dzisiaj.

    Pozdrawiam serdecznie

    Marta.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja dzięki temu wpisowi poznałam kamienicę "Pod Messalką". Jest takie zdjęcie z czasów okupacji, na którym widać żołnierzy niemieckich pod tąże, a ja długo nie mogłam sobie uzmysłowić "gdzieto". Teraz już wiem. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń