20 wrz 2011

GTWB XLVII Miasto w świetle latarń 1981-2011

Mam nadzieję, że następny temat nie będzie dotyczył jesieni. Oczywiście, wiadomo że te okazyjne przychodzą pierwsze do głowy, ale wyzwaniem byłoby zrobić temat bożonarodzeniowy w sierpniu albo plażowy w lutym. Ale, ale, mamy temat bajnajtowo-latarniowy. Nie będę udawał, że koncentrowałem się głównie na latarniach, bo one są jedynie dodatkiem do całokształtu - dają światło, czasem nieco stylu a niektórym paniom oparcie podczas pracy. Panom być może też.

Oto, jak prezentowało się miasto w świetle latarń i innego elektrościerwa dokładnie lat temu trzydzieści.


Filharmonia, widok od Moniuszki. Mam na myśli ulicę, bo Stanisław już nie żyje.



Teatr Wielki oświetlony jest nieco inaczej niż lat temu trzydzieści - no i pojawiła się na nim kwadryga; z kilkusetletnim opóźnieniem, ale zawsze.



A to już plac Zamkowy, widziany z Krakowskiego Przedmieścia. Chciałem, żeby było mało ludzi i po zastrzeleniu piętnastej osoby, która wlazła mi w obiektyw, lokalsi wezwali policję, która zepsuła mi ujęcie, ale ja to sobie tłumaczę tak, że policmajstrzy też chcieli wziąć udział w akcji GTWB.


A tutaj mniej konwencjonalne podejście do tematu.


Zdjęcia pochodzą z książki "Jesteśmy w Warszawie" (vide: źródła).

11 komentarze:

  1. #1 dziś - Straszny Dwór
    #2 dziś - stwierdzam zupełny brak liści
    #3 dziś - miasto w świetle policji

    OdpowiedzUsuń
  2. Mz, jeżeli chcieli wziąć udział w akcji, to powinni włączyć te niebieskie światełka na dachu.

    Trzeba było rzucić kamieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie u Ciebie. U mnie tylko moja dolinka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłoś niejesienny temat, a będziesz miał spore szanse że wygra :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O widzisz, muszę w końcu zanabyć czarno-białą kliszę i wyjść na miasto - nic nie pobije rozpiętości tonalnej kliszy cz-b, o klimacie nie mówiąc. Albo jeszcze lepiej - zaczekam na śnieg, czyli z miesiąc z okładem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To elektroscierwo daje niezłe efekty. Dawniej przy pochodniach bywało gorzej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale od pochodni można się ogrzać. Od elektorścierwa niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyjotyr rządzi. Nie chadzam tamtędy, to i nie miałam pojęcia, że go tak ładnie oświetlili.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Yorryk - jaki dwór, to filharmonia...

    @Weldon - to było na Krakowskim, tam już wszyscy rzucili czym mogli.

    @Hanula - a moje osiedle na moim drugim blogu.

    @Lavinka - chcę temat architektoniczny, może być ogólny, ale niech to nawet będzie coś w stylu "pasków" czy co.

    @Iam I - e mnie się już nie chce z kliszą babrać.

    @Slavkosnip -nie mam porównania, u mnie w domu od zawsze była elektryczność.

    @Sebik - słuszna uwaga, choć na krzesłach elektrycznych chyba też nie narzekają.

    @DużeKa - a ja właśnie dość często chadzam, mimo że nie mam tam do załatwienia żadnych spraw.

    OdpowiedzUsuń
  10. @DużeKa - ja chadzałem tamtędy codziennie i już mi ten widok zbrzydł.
    @Marcin - tam raczej nie mają czasu koncentrować się na cieple...

    OdpowiedzUsuń
  11. I znowu to nie jest rok 1981 na zdjęciach - lata 60. albo początek 70.

    OdpowiedzUsuń