Oto, jak prezentowało się miasto w świetle latarń i innego elektrościerwa dokładnie lat temu trzydzieści.

Filharmonia, widok od Moniuszki. Mam na myśli ulicę, bo Stanisław już nie żyje.
Teatr Wielki oświetlony jest nieco inaczej niż lat temu trzydzieści - no i pojawiła się na nim kwadryga; z kilkusetletnim opóźnieniem, ale zawsze.
A to już plac Zamkowy, widziany z Krakowskiego Przedmieścia. Chciałem, żeby było mało ludzi i po zastrzeleniu piętnastej osoby, która wlazła mi w obiektyw, lokalsi wezwali policję, która zepsuła mi ujęcie, ale ja to sobie tłumaczę tak, że policmajstrzy też chcieli wziąć udział w akcji GTWB.A tutaj mniej konwencjonalne podejście do tematu.
Zdjęcia pochodzą z książki "Jesteśmy w Warszawie" (vide: źródła).




#1 dziś - Straszny Dwór
OdpowiedzUsuń#2 dziś - stwierdzam zupełny brak liści
#3 dziś - miasto w świetle policji
Mz, jeżeli chcieli wziąć udział w akcji, to powinni włączyć te niebieskie światełka na dachu.
OdpowiedzUsuńTrzeba było rzucić kamieniem ;)
Pięknie u Ciebie. U mnie tylko moja dolinka.
OdpowiedzUsuńZgłoś niejesienny temat, a będziesz miał spore szanse że wygra :D
OdpowiedzUsuńO widzisz, muszę w końcu zanabyć czarno-białą kliszę i wyjść na miasto - nic nie pobije rozpiętości tonalnej kliszy cz-b, o klimacie nie mówiąc. Albo jeszcze lepiej - zaczekam na śnieg, czyli z miesiąc z okładem ;)
OdpowiedzUsuńTo elektroscierwo daje niezłe efekty. Dawniej przy pochodniach bywało gorzej:)
OdpowiedzUsuńAle od pochodni można się ogrzać. Od elektorścierwa niekoniecznie.
OdpowiedzUsuńTyjotyr rządzi. Nie chadzam tamtędy, to i nie miałam pojęcia, że go tak ładnie oświetlili.
OdpowiedzUsuń@Yorryk - jaki dwór, to filharmonia...
OdpowiedzUsuń@Weldon - to było na Krakowskim, tam już wszyscy rzucili czym mogli.
@Hanula - a moje osiedle na moim drugim blogu.
@Lavinka - chcę temat architektoniczny, może być ogólny, ale niech to nawet będzie coś w stylu "pasków" czy co.
@Iam I - e mnie się już nie chce z kliszą babrać.
@Slavkosnip -nie mam porównania, u mnie w domu od zawsze była elektryczność.
@Sebik - słuszna uwaga, choć na krzesłach elektrycznych chyba też nie narzekają.
@DużeKa - a ja właśnie dość często chadzam, mimo że nie mam tam do załatwienia żadnych spraw.
@DużeKa - ja chadzałem tamtędy codziennie i już mi ten widok zbrzydł.
OdpowiedzUsuń@Marcin - tam raczej nie mają czasu koncentrować się na cieple...
I znowu to nie jest rok 1981 na zdjęciach - lata 60. albo początek 70.
OdpowiedzUsuń