
Może na początek nie tyle samo Krakowskie, ale budynek w jego bezpośrednim sąsiedztwie, czyli Teatr Polski, ostatnio remontowany i odsłaniany akurat w dniu, w którym robiłem zdjęcie.
Skwer Hoovera zaczyna się za figurą Matki Boskiej Passawskiej z 1683 a za nią widać kaplicę Res Sacra Miser.
Miejsce interaktywne, Pałac Prezydencki, z pomnikiem Poniatowskiego.
BUW (stara) - oczywiście, ludzie na nowym zdjęciu zgromadzili się, ponieważ wiedzieli że przyjdę i przyszli, by powiwatować.Krakowskie Przedmieście w 1981 roku uwiecznione zostało w książce "Jesteśmy w Warszawie" (vide: źrodła), natomiast współczesne fotografie pochodzą z 2011.




Nie ma syrenek na drugim zdjęciu pierwszej pary. Foszek! ;)
OdpowiedzUsuńNajbardziej to mi się auta podobają. Królują Syrenki. Niedawno widziałem jedna z nich na Muranowie.
OdpowiedzUsuńMnie ten spęd sie podobał. Ale przekonałem sie o tym jak pojechałem. Nie przedtem:)
Pozdrawiam w piątek
Vojtek
Lav, ale nie do mnie foszek. Nie ja je stamtąd zabrałem...
OdpowiedzUsuńNo właśnie, widzę zlot białych Syrenek i gościnnie Skodę 1000MB i Fiata 500 (tego oryginalnego). Za to stara BUW wygląda lepiej na nowym zdjęciu - może ze względu na wiwatujących?
OdpowiedzUsuńI am I - Ze względu na tralki po bokach, których nie ma na starym zdjęciu.
OdpowiedzUsuńJutro tam będę jak losy pozwolą.
OdpowiedzUsuńRoślinność wokół, Passawskiej wyraźnie ma tendencję do przemieszczania się :)
OdpowiedzUsuńStrasznie lubię te rzeźbę.
Wspominam czasy, kiedy książę Pepi stał przed Pomarańczarnią w Łazienkach. Cóż, mimo wieku nie sięgam jednak pamięcią do jego pobytu na placu Saskim ;-).
OdpowiedzUsuńPozdrowienia, Witek
A czy orientujesz się gdzie stał (bo ponoć krótko, ale jednak stał) w Wilanowie? I gdzie stał "lwowsko-gdański" Sobieski w Wilanowie?
OdpowiedzUsuńH_Piotr, niestety, nie wiem i nie kojarzę ani jednego, ani drugiego w Wilanowie, rzadko bywałem. Co innego Łazienki, mieszkałem w Śródmieściu. Pozdrowienia, Witek
OdpowiedzUsuńWidzę, że nie tylko mi spodobały się syrenki :)
OdpowiedzUsuńA teraz foch ode mnie. Dlaczego nie uprzedziłeś, że będzie okazja powiwatować na Twoją cześć?
OdpowiedzUsuń