14 sie 2011

Warszawa 1972-2011 cz.2

Dzisiaj krótki suplement do wpisu sprzed paru dni. Ponownie kilka ujęć miasta z 1972 roku oraz o 39 lat młodszych.



Dom wójta czyli tzw. kamienica książąt mazowieckich przy rynku i ulicy Wąski Dunaj. Pomiędzy jednym a drugim zdjęciem przeszła lifting. Na szczęście.




Plac Politechniki (wówczas: Jedności Robotniczej). Miejsce przed gmachem PW zmieniło się z parkingu w odgrodzony od ulicy skwerek. Czy ładny to inna sprawa, zdania są podzielone.



A to siedziba ZSL/PSL przy Królewskiej z pomnikiem Czynu Chłopskiego. Budynek zburzono, pomnik wywędrował do Gniewu (woj. pomorskie) a na tym miejscu stoi dziś apartamentowiec.

Zdjęcia archiwalne pochodzą z książki "Historia Warszawy" (vide: źródła).

24 komentarze:

  1. będę upierdliwy (no ale w sumie, niech każdy robi to, co robi najlepiej):
    kamienica na Rynku jest tak samo "domem wójta", jak "kamienicą książąt mazowieckich", czyli nie jest.
    obydwa te miana wywodzą się z Warsaw urban legends, tak jak to, że kościół NMP na Nowym Mieście jest "najstarszy w Warszawie" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o ostatnią parę, to nawet na plus o dziwo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Erze - Popieram w 100% Rób to, w czym jesteś najlepszy :)

    Lavinko - Też to ostatnio skonstatowałem z niemałym wewnętrznym zdziwieniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że wczoraj PW nie jest w kolorze wtedy można by się odnieść do tego różu.

    OdpowiedzUsuń
  5. ZSL paskudny był, ale Grzybowska miała oddech.

    OdpowiedzUsuń
  6. Er - to zgodnie z niedawnymi sugestiami Hrabiego możesz napisać o tym, "odczarować" urban legend i dać tu linka, jeśli chcesz. Samo zrzędzenie jest mało produktywne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Yep. Weźta i zróbta sami jak z was takie Or-Oty. Co do Politechniki to ciekaw jestem jak się w 1972 roku prezentowała kolorystycznie. Bo ten biały wycinek A.D. 2011 wyglada co najmniej tragikomicznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tu http://wczorajidzis.blogspot.com/2011/06/place-stoeczne.html było zdjęcie z 1977, niestety jakość papieru "Stolicy" trochę może utrudniać sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  9. mało produktywne, a niejednego, mam nadzieję, już oświeciło.

    OdpowiedzUsuń
  10. A co, podpaliłeś coś, zrzędząc?

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle w temacie konstruktywnego oświecania. Dziękuję bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  12. no dobrze.
    ujmijmy wobec tego sprawę tak: sam się nazwałem upierdliwym, czym zasugerowałem czytającym komentarz jego zrzędliwy charakter. Gdy tymczasem w rzeczywistości zrzędzeniem ów komentarz nie był (ani nawet poleniką), a rzeczową informacją korygującą niezamierzony błąd Autora blogu!
    a więc za sprawą tej lekkiej manipulacji rozogniłem - pewnie niepotrzebnie - podatne umysły. tyle w temacie.
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. polemiką, oczywiście ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli już to nie mój błąd. Nie ja to wymyśliłem a zacytowałem podpis z książki, napisanej przez mądrzejszych ode mnie.


    Poza tym komentarz w stylu "nie masz racji bo to urban legend" nie jest rzeczową informacją. Rzeczowe byłoby wyjaśnienie dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie jestem do końca pewien czy powyższa uwaga to rzeczowa informacja, czy zrzędzenie, ale OK, poprawię się.
    wyjaśniam "dlaczego":
    nie masz racji, bo źródło, z którego podajesz informacje nie ma racji podając urban legends jako informacje.
    dlaczego zaś źródło, z którego podajesz informacje podaje urban legends jako informacje?
    bo taka jest natura urban legends jako nieprawdziwych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  16. wiesz może ja się nieprecyzyjnie wyraziłem, ale chodziło mi o podanie

    a) prawdziwej nazwy budynku, jeżeli ma inną;

    b) powodu dla którego to urban legend ew.skąd się takie coś wzięło, że jest ów dom nazywany tak a nie inaczej.

    Tłumaczenie "nie masz racji, bo źródło nie ma racji a urban legend to urban legend" sam sobie mogę napisać.

    OdpowiedzUsuń
  17. c) możesz, ale doceń, że Cię wyręczyłem.

    ok, niech Ci będzie, ale marudzisz!

    a) dom nie ma szczególnej nazwy związanej z przeznaczeniem, bo był zwykłą kaminicą mieszczańską. najczęściej pojawiająca się (prawidłowa) nazwa zwyczajowa, to "Pod Świętą Anną" z uwagi na znajdującą się na fasadzie rzeźbę.

    b) sto lat temu kaminica przeszła na własność Towarzystwa Miłośników Historii. poczynione badania archeologiczno - architektoniczne ujawniły w oficynie relikty czegoś, co hipotetycznie określono jako wieżę. a jeśli wieża - to na jej dnie więzienie, jeśli więzienie, to władza, jeśli władza, to wójt.

    tymczasem dzisiejsza wiedza identyfikuje wspomniane pozostałości jako cembrowinę studni.

    dlaczego inna nazwa to "kamienica Książąt Mazowieckich"? tego NIE WIEM.

    jest jeszcze urban legend, że Zygmunt August Barbarę Giżankę w tym wykuszu od Wąskiego Dunaju ten teges. więc równie dobrze mogła by to być "kamienica ostatnich Jagiellonów".

    OdpowiedzUsuń
  18. c) Mnie???

    a/b Dziękuję. Mój oświecony umysł nigdy nie czuł się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja na inny temat: skwerek przed PW jest wg mnie bardzo fajny;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. "napisanej przez mądrzejszych ode mnie"

    Jak widać nie :)

    Co do "a)", to Er wyjaśnił, a wypowiem się co do "b)": trudno udowodnić, że coś jest "urbanistyczną legendą", a nie prawdą - z samej definicji urban legendy. No bo jak na przykład udowodnić, skąd wziął się błędny podpis pod jakimś zdjęciem w książce (powtarzany potem z rozbiegu przez wiele lat przez wielu znanych vasavianistów)?

    OdpowiedzUsuń
  21. H_Piotr:

    Odnośnie a) - tak, nareszcie.

    Odnośnie b) - nie wiem czy mówisz tak ogólnie, czy odnosisz się do mojej wypowiedzi - bo jeśli to drugie, to napisałem dość jasno, o co mi biega.

    OdpowiedzUsuń
  22. b) też Er wyjaśnił, jeśli tego jakiś rozogniony umysł nie zauważył.

    OdpowiedzUsuń
  23. b) Mój umysł jest teraz oazą spokoju, kwiatem pływającym po jeziorze i zauważył erowe tłumaczenie, ale jak zawsze chciał się wypowiedzieć w kwestii formalnej - w naturze ogólnej problemu.

    OdpowiedzUsuń