29 sie 2011

W labiryncie ludzkich spraw cz.23

No i znów porcyjka zdjęć z mojego ukochanego serialu. Zapraszam do Warszawy sprzed 20 lat.


W jednym z odcinków widoczna jest południowa pierzeja Alej Jerozolimskich, vis a vis Dworca Centralnego. Ujecie wykonano z wiaduktu przy Chałubińskiego, ja swoje zdjęcie zrobiłem z przystanku tramwajowego, stąd nie jest to ujęcie dokładnie takie samo.




W II serii Adam i Joanna Racewiczowie (Marek Kondrat i Sławomira Łozińska) mają problemy, spowodowane przez byłego męża Joanny, próbującego odebrać im mieszkanie. Pomaga im koleżanka Joanny, prawniczka. Część scen kręcona jest w budynku sądów przy Al. Solidarności.




Grana przez Sławomirę Łozińską Joanna Racewicz jest dziennikarką telewizyjną. Jej miejsce pracy pojawia się w paru odcinkach (co nie było specjalnym utrudnieniem dla realizatorów, biorąc pod uwagę, że serial produkował na zlecenie TVP Interpress Film). Lokalizacja - J.P. Woronicza 17. Nie mogłem zrobić zdjęcia z tego samego miejsca, z którego filmowano, czyli z parkingu pracowników TVP, więc zrobiłem je z ulicy.



Ujęcie z innego odcinka - wartburg Adama Racewicza wjeżdża przez bramę na teren kompleksu budynków TVP.



A to, no cóż... w scenie z TV bohaterowie I serii, Ewa i Paweł, poszukiwali mieszkania dla Ewy. W tym celu pojechali na Nową Pragę (była już scena z ul. Małej). Mieszkanie się im nie spodobało i opuścili je - tu widać samochód, jadący ul. Wileńską. Informację o tym miejscu uzyskałem na Warszawskich Zagadkach, ale nie zgadzają mi się domy - czyżby ten po lewej przebudowano lub wyburzono? Chyba że stanąłem nie w tym miejscu, ale przeszedłem całą Wileńską i za Chiny nie mogłem namierzyć podobnego budynku.

Zdjęcia serialowe pochodzą z lat 1989-91. Moje fotografie z 2011.

13 komentarzy:

  1. Budynek sądu obskórny. Tam miałam swoją sprawę rozwodową. Dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie na ul. Wileńskiej zrobiłeś dokładnie tam gdzie trzeba. Tego budynku o który pytasz, nie ma już od kilkunastu lat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Budynek sądu jest prześliczny, ale pewnie po prostu kojarzy Ci się z rozwodem.

    Co do Wileńskiej - Uważam, jak Wisien4464.

    OdpowiedzUsuń
  4. obskórny, może w sensie: zapuszczony i nieumyty, bo tak tam było (przynajmniej) parę lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat bywam w Sądach względnie regularnie, więc widzę zmiany na plus wewnątrz - na zewnątrz faktycznie wygląda to tak sobie, ale zgadzam się, że budynek sam w sobie jest ekstraklasa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko wskazuje na to,że budynek z ostatniego zdjęcia powstał na zgliszczach niebrzydkiej kamienicy. To może zburzymy jeszcze raz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. czy aby nie jest to obskurny?? z łaciny.

    OdpowiedzUsuń
  8. W ogóle nie pamiętam tej wersji wejścia na Centralny, który widnieje na pierwszym zdjęciu w prawym dolnym rogu. Jakieś białe słupy? Zaraz się okaże, że to nie zejście do Centralnego tylko jakaś buda z piwem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rock 60-70 - Zburzyli te daszki jakieś 10-12 lat temu i wstawili te, które stoją do dziś - takie zielone z białą kulą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ujęcie z serialu zarejestrowało chyba również (lewa,dolna część zdjęcia) ekstremalne wyziewy z silnika samochodu dr Racewicza. Rzecz coraz rzadsza dzisiaj.
    Ciekawe, że sama siedziba TVP trwa do dzisiaj niewiele zmieniona...

    OdpowiedzUsuń
  11. @Leon -te wyziewy to zapewne subtelne nawiązanie do oparów alkoholu, jakie wydobywały się z ust serialowej małżonki Racewicza.

    A siedziba TVP tu wygląda na niezmienioną, ale pamiętaj o tej nowej narośli w kształcie psiego... nieważne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Drobne uściślenie: Serialu "W labiryncie" nie produkowała Telewizja Polska, tylko Interpress Film (choć oczywiście na zlecenie tej pierwszej). Pozdrawiam i gratuluję świetnego bloga, który odwiedzam regularnie i z wielkim zainteresowaniem, mimo żem nie Warszawiak :)

    Sławek

    OdpowiedzUsuń
  13. No w zasadzie tak, dzięki za uściślenie. Labiryntowe odcinki jeszcze tu będą -pozdrawiam również :-)

    OdpowiedzUsuń