
Wylot ulicy Mickiewicza na plac, widok na pętlę autobusową przy parku im. St.Żeromskiego.
Ta sama pętla, niegdyś oblegana przez autobusy. Znaczna część przeniosła się albo do stacji metra Młociny, albo do Marymontu.
Remontowany obecnie budynek z przedwojenną apteką, przed którym przez 27 lat przybyło wejście do metra.
Budynek I kolonii WSM z kinem "Wisła". I komu przeszkadzał ten neon?
Przedwojenny budynek ZUS z usługami na dole. Usługi są nadal: kebab z napisem, straszącym z odległości 20 km, oraz pusta klubokawiarnia, o którą wszyscy się bili a teraz nikt tam nie chodzi (przy tych cenach, szczerze mówiąc, nie dziwne - miło, smacznie, elegancko, ale można się zrujnować, zapewne za cenę kawy i ciastka w kebabowni można się najeść na 3 dni naprzód).Zdjęcia z 1984, jak już wspomniałem, pochodzą z tygodnika "Stolica".




Poza zmianami komunikacyjnymi (komu 520, 515, 303, 122 i E-1 tam przeszkadzało to nie wiem do dziś) to ubyło normalnych obiektów użyteczności a przybyło tych cholernych banków, kebabów i innego barachła. Dobrze, że EMPiK i Music Media (który jest dla mnie fenomenem) się tam jeszcze trzymają.
OdpowiedzUsuńMoże pamiętasz, że zupełnie niedawno (kilka lat temu) była awantura o ceny najmu lokali m.in. na Placu Wilsona. Niestety na nowe czynsze stać tylko banki, więc przyzwyczajaj się do tego widoku. I kto za to płaci..?
OdpowiedzUsuńIkarusy, Ikarusy, Ikarusy... :-)
OdpowiedzUsuńmiły to dla oka widok - plac Wilsona.
OdpowiedzUsuńNo niestety zabankowienie jest straszne..