21 sie 2011

Na pograniczu Woli i Śródmieścia 1964-2011

Dziś trochę Woli śródmiejskiej i Śródmieścia wolskiego. Z ziemi wolskiej do centrum niedaleko a dopóki nie powstała po wojnie arteria, dziś nazywana Jana Pawła II, obie te dzielnice były chyba nieco bardziej przenikające się niż obecnie.



Dworzec Ochota, który wcale nie jest na Ochocie tylko na Woli.



Jana Pawła II róg Anielewicza.



Widok z resztek Chmielnej w stronę PKiN.



Ministerstwo Komunikacji na Chałubińskiego.


Archiwalne fotografie pochodzą z albumu "Warszawa - o zniszczeniu i odbudowie miasta" (vide: źródła).

8 komentarzy:

  1. ta Chmielna to w 1964 roku??? wygląda na 19 wiek....co tu duzo mówic, zmieniła sie Warszawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i dochodzi jeszcze styk Ochoty, zwłaszcza przy Grójeckiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Anonimowy - no, powojenna Chmielna po tej stronie to tzw Dziki Zachód.

    @I am I - no tak, ale już nie chciałem motać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimie - tamto zdjęcie było wykadrowane tak umyślnie w celu propagandowym, by pokazać, jaka to przedwojenna zabudowa jest "be", a nowe bloki "amci". Tak samo można by zrobić i dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przedwojenna Chmielna to też nie był Wersal, umówmy się ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spokojnie mógłbym stworzyć współczesny album z 1000 zdjęć ze Śródmieścia jako obraz nędzy, degrengolady i rozpaczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Yorryku - Tak, większość ludzi kojarzy takie klimaty tylko z Pragą, a w Śródmieściu też tego (niestety) w bród.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chmielna na starym zdjęciu wygląda może niezbyt zachęcająco, ale sam układ domów, ta uliczka i to jak zostało to sfotografowane - rewelacja!

    Chyba z 10 lat temu był przy dworcu Ochota niewielki bazar, teraz ostały się jakieś resztki. Muszę przyznać, że był to jeden z nielicznych przypadków, kiedy coś takiego wcale mi nie przeszkadzało. Nawet posiadało swój urok.

    Natomiast jeśli idzie o Chałubińskiego i Ministerstwo Komunikacji - najlepsze działo się zawsze na tyłach. Stare baby oczekujące klientów i psie kupy na łysym trawniku. Bombowy widok.

    OdpowiedzUsuń