4 sie 2011

Marszałkowska - lata dwudzieste

...dwudziestego wieku, oczywiście. Wbrew temu, co widać na Marszałkowskiej obecnie, niegdyś była to - w większości - ulica z iście wielkomiejską klasą. To, czego nie zdołała zniszczyć wojna i PRL, paradoksalnie dobiły czasy obecne: Marszałkowska zmieniła się, mimo iż leży w ścisłym centrum Warszawy i jest przelotową arterią, w prowincjonalną, kiepsko zabudowaną ulicę z beznadziejną infrastrukturą, powodującą, że człowiek nie ma ochoty przystanąć i na cokolwiek popatrzeć. A było na co kiedyś, oj było...



To wprawdzie nie są jeszcze lata dwudzieste a początek XX wieku, ale i w latach 20 było podobnie - Marszałkowska na odcinku między Wspólną a Sadową. Zachował się JEDEN dom - ceglany, pod numerem 72 (po prawej stronie zdjęcia).



Tu zachowało się niewiele więcej, z tym że niezupełnie w całości. To odcinek między Wilczą a placem Zbawiciela w 1925 roku. Charakterystyczny, nowoczesny budynek kinoteatru "Polonia" niech będzie znakiem rozpoznawczym.



A to skrzyżowanie Koszykowej i Marszałkowskiej. Dziś w tym miejscu mieści się parking konstytucji.




Kamienica na rogu Marszałkowskiej i Królewskiej oraz sunący z gracją zabytkowy tramwaj. Znaczy się, oba zabytkowe. Lata 1925/2011.



Na koniec, żeby już tak nie dobijać wszystkich, dodam że nie w każdym miejscu Marszałkowska była ę ą. Oto podupadły dworek nieopodal pl. Zbawiciela (już się tu ów budynek pojawiał) gdzieś po I wojnie światowej.


Archiwalne fotografie Marszałkowskiej pochodzą z książki Stanisława Herbsta "Ulica Marszałkowska" (vide: źródła).

6 komentarzy:

  1. miałem tę książkę wczoraj w ręku. kupię po wypłacie :)
    a co do ulicy: badziew i jeden wielki ciąg komunikacyjny, którego się unika i przechodzi szybko z jednego miejsca na drugi

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubę tę ulicę. I jeszcze tu obok Luny jest ,mój ulubiony sklep z butami.

    OdpowiedzUsuń
  3. No no, kolega ustrzelił Cycle Chic na pl. Konstytucji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby i tak się wiedziało. Ale: auć! Boli.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza para zdjęć - ten zachowany ceglany budynek zbudowano z cegieł z KAWĘCZYNA. Nie bez przyczyny wielkie litery. Wiele osób wie, co pozostało po wspaniałej "Grancówce" (narożnik ulic Chełmżyńska, Strażacka), która była swoistą reklamą cegieł wypalanych w Kawęczyńskich Zakładach Cegielnianych K. Granzow SA.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ano właśnie - wszyscy wią, że było tak ładnie, ale jeden obrazek wart tysiąca słów...

    OdpowiedzUsuń