
Wieża Ciśnień w Ogrodzie Saskim. Specjalnie podszedłem w 2011 bliżej, żeby było wyraźnie widać, jak zadbany to zabytek i jak szanowany zarówno przez zarządzających ogrodem, jak i warszawską młodzież.
Pałac Kronenberga w 1951 i to samo miejsce sześćdziesiąt lat później.
Ulica Mazowiecka w stronę placu Małachowskiego w 1956 i 2011.
Wejście do teatru Buffo w 1956 i w 2011 roku.Materiały archiwalne pochodzą z czasopisma "Stolica".




Jakoś tak więcej życia było na Mazowieckiej.
OdpowiedzUsuńNo, widać że fotograf współczesny na Mazowieckiej był w weekend, chyba że zdjęcia są bardzo współcześne, czyli po zamknięciu Świętokrzyskiej.
OdpowiedzUsuń>>Pałac Kronenberga w 1951 i to samo miejsce sześćdziesiąt lat później.<<
OdpowiedzUsuńSpalony w 1939, rozebrany w l. 1961-1962 - jak głosi napis na tablicy na hotelu.
Najdroższy, najwspanialszy pałac XIX-wiecznej Warszawy ... (Milion rubli w złocie, podobno).
Jeżeli tak wyglądał w 1951 roku, to wypadałoby przygotować butelki z benzyną i odtworzyć stan sprzed września '39.
Nic, żaden dewizowiec, nie zrekompensuje takiej straty :(
Pałac Kronenberga:
OdpowiedzUsuń...sie zepsuło, nie?.. Trza było obalić... Echhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh... :-(
Dlaczego za takie rzeczy nikogo się nie rozlicza?!
Możnaby wymieniać tak budynki nieodbudowane/doburzone po wojnie przez komuchów oraz po 1990 przez pseudokapitalistów*, pisać ich nazwy i adresy coraz bielsza farbą na płótnie aż do... - To jest właśnie sztuka konceptualna.
OdpowiedzUsuń* - Prawdziwy kapitalista wie, że więcej zarobi na remoncie i zaadaptowaniu prawdziwego zabytku, jedynie w dłuższym czasie. Pseudokapitalista chce się nachapać tu i teraz.
Na Mazowieckiej AD 1956 widoczna trakcja trolejbusowa. I komu to przeszkadzało :-(.
OdpowiedzUsuńPowtórzę jeszcze raz i przepraszam że niecenzuralnymi słowami ale tym chujom które tak zdewastowały wieżę ciśnień powinno się kazać wylizać ją do czysta.
OdpowiedzUsuńSebik - dokładnie tak! I jeszcze ich potraktować sprejem. Prosto po ryju.
OdpowiedzUsuńP.S. nie wiedziałem, że przy Buffo jest jakaś knajpa, gdzie można piwa się napić.