Blok na Wodzie. Nie stoi w pierzei i nie ma usług - blok.
Przyblokowy kanałek. U mnie na Chomiczówce też jest smródka, ale nie stawiali jakichś badziewnych kolumienek.
Biały bloczek, obecnie faktycznie biały i zdominowany przez chojaka.
Szopę. Nie zrobiłem zdjęcia w niedzielę, bo są tłumy.
Wybielony amfiteatr.
Łazienki z 1981 roku można obejrzeć w albumie Lucjana Święckiego "Warszawa" (vide: źródła). Nowe zdjęcia pochodzą z sierpnia 2011.




Niektóre miejsca się nie zmieniają :)
OdpowiedzUsuńAle ma tralki i gzymsiki, więc jednak kamienica ;)
OdpowiedzUsuńBo, zdaje się, to jest cecha konstytutywna kamienicy.
Lav ma rację.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia.
Uwielbiam cross processing.
OdpowiedzUsuńNiektórzy nie lubią tak przerabiać zdjęć, a mi się, czasami, zdarza.
A tu - w oryginale - żadnego Photoshopa :D
Ech, pomidorowe OrWo ;)
OdpowiedzUsuńBardzo dobrze, że się nie zmienia!
OdpowiedzUsuńMarcinie!
OdpowiedzUsuńTa książka Pani Agaty Tuszyńskiej to ma tytuł "SINGER, PEJZAŻE PAMIĘCI"
Jest tam sporo o Warszawie przedwojennej.
Miałem z kolega wpaść do Łazienek, ale nie zdążyliśmy:)
Pozdrawiam Vojtek
Łazienki forever
OdpowiedzUsuńa propos braku kasetonów i płacht w Łazienkach, to na szczęście niedaleko jest Kawiarnia Na Rozdrożu, której ajent lubuje się w promowaniu swoich usług weselno-gastronomicznych za pomocą płacht o stylistyce reklam hurtowni w Nadarzynie. Także jest gdzie dać odpocząć oczom po jakichś tam różach i innych łabędziach. a tak a propos parku: czyżby pozbyto się tradycyjnych warszawskich gondoli??
OdpowiedzUsuń@Leon - ostatnio i tak wygląda lepiej niż w zeszłym roku, kiedy to z dachu powiewała szmata z napisem "komunie, wesela" i pięćdziesięcioma numerami telefonów. Żenada.
OdpowiedzUsuńA gondole chyba pływają, szczerze mówiąc nie przyjrzałem się.
Ktoś wrąbał łabędzie.
OdpowiedzUsuń