2 lip 2011

Z placu Trzech Krzyży widoki i z okolic 1963-2001

Ja może od razu wyjaśnię, zanim się ktokolwiek rzuci z pazurami, zębami, sztuczną szczęką i płytą Voxu: poniższe pary zdjęć powstały tuż przed wypadkiem, w którym zginął pan, odpowiedzialny za zepsucie widoku ulicy Brackiej. Mimo peanów pośmiertnych (jak to zwykle bywa) uważam nadal, że Wolf Bracka to jeden z najgorszych pomysłów ostatnich lat. Tyle tytułem wstępu. Przechodzimy do zdjęć.



Perspektywa Brackiej w 1963 i brak tejże w 2011.



Ulica Mysia w kierunku Nowogrodzkiej.



I kościół św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży.

Album Arkad "Warszawa" z 1963 r. posłużył mi jako materiał wyjściowy (vide: źródła). Nowe fotki pochodzą z czerwca 2011.

7 komentarzy:

  1. Wolf Bracka - ile razy jestem w okolicy, odwracam głowę w drugą stronę, nie mogę na to szkaradzieństwo patrzeć.
    Globus z pierwszego zdjęcia - wrócił i już jest problem http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9873832,Globus_Orbisu_juz_przeszkadza___Miga_jak_na_dyskotece_.html
    "Jeszce się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził"

    OdpowiedzUsuń
  2. To zabawne, że ci (część mediów i społeczeństwa), którzy wypominali najgłośniej prawdopodobną przyczynę katastrofy z 2010 i nie poważali śmierci i naśmiewali się z tych, dla których była to tragedia, teraz po katastrofie z 2011 nie zająkną się o takich samych przyczynach i nagle powiększają zasługi ofiary (czym rok wcześniej sami byli ponoć zniesmaczeni).

    No, dość polityki, przejdźmy do meritum:
    Mam nadzieję, że Wolfa zburzą jak City Center na Złotej, albo i szybciej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z koleżeństwem - ten cały wolf to do zapomnienia jak najszybszego - po prostu wpadka przy pracy i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  4. po co burzyć? ładny budynek - tylko pasuje do otoczenia jak pięść do nosa... przenieść (o ile to wykonalne)

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie on nawet sam w sobie nie jest ładny.

    OdpowiedzUsuń
  6. O, gruppenfuehrer.
    Osobiście mam zgrzyt bo mimo miliona okazji nie zdążyłem sfocić Chemii i do dziś nie mogę tego przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Yorryk, pawilon Chemii przez kilka ostatnich lat był w tak potwornym stanie, że nie było czego focić. W większości szyby były czymś oblepione, sam pawilon też "ozdabiały" różne reklamowe płachty (coś jak na Przeskok) a w środku była odzież na wagę.

    OdpowiedzUsuń