22 lip 2011

Ulica Piwna 1957-2011

Jedna z moich ulubionych ulic Starego Miasta. Może dlatego, że nie jest tak zatłoczona, jak Świętojańska. Może dlatego, że patron stojącego tam kościoła ma bardzo fajne imię. A może dlatego, że Piwna a nie Wódczana.



Kawałek kościoła św. Marcina.



Wylot Piwnej na Zapiecek.





Detale na kamienicach po wschodniej stronie ulicy.



A tu ciekawostka - od czasu wykonania zdjęć pierwotnych, zmianie uległa numeracja domów.


Archiwalne fotografie pochodzą z wydanego w 1957 roku albumu "Warszawa" (vide: źródła).

7 komentarzy:

  1. A tu naocznie można się przekonać, jak bardzo technika fotograficzna poszła do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mię ta ulica też jest szczególna, choć z odrobinę innych względów.
    fajne ma też zamknięcia perspektywiczne po obu stronach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie gadaj, że w to wąskie okienko w wieży św. Marcina wstawili plastik! Ale z kolei fajnie widać, jak kamień na progu się wygładził przez kilkadziesiąt lat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Detale na kamienicach są urocze. Gołąbki jak żywe.
    Dobrego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak to plastikowe okienko idealnie współgra z otoczeniem :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Może trzeba zrobić akcję żeby na Piwnej w duchu ulicy obowiązywał wyjątek od wiadomej ustawy.

    OdpowiedzUsuń
  7. To już wiem, dlaczego nie przetrwała nazwa "Gołębia"


    Pewnie trudno było przejść ;)

    OdpowiedzUsuń