
Lata 40. XX wieku - tramwaj, wiozący ludzi przez Nowy Świat. W tle kościół św. Aleksandra. Nowe zdjęcie - 2011 rok.
Jesień 1939 - spalona częściowo wschodnia pierzeja placu - po prawej stronie fragment Instytutu Głuchoniemych i Ociemniałych. Współczesne zdjęcie pochodzi z 2011 r.
Cmentarz pośrodku placu w 1939 roku oraz to samo miejsce w 2011.Fotografie archiwalne pochodzą z książki "Warszawa w latach 1939-45" (vide: źródła).




Wielu ludzi (mieszkańców Warszawy) uciekło w niewiedzę i żądania, aby nie żyć przeszłością.
OdpowiedzUsuńZapomnienie o przeszłości skazuje nas jednak na powtórzenie jej błędów.
Od historii nie uciekniemy. Nieznajomość historii może tez przeszkadzać w rozwoju kraju, człowieka.
OdpowiedzUsuńNajbardziej to podobają mi się "winogrona" w tramwaju:)
Pamiętam i ja takie. Ale po wojnie:)
Pozdrawiam z Krainy Deszczu i Wiatru Mazowsza:)
Vojtek ma rację - od historii nie uciekniemy. Naród bez historii nie ma przyszłości.
OdpowiedzUsuńPamięć o przeszłości a życie przeszłością na co dzień to dwie różne kwestie. O ile ta pierwsza nie budzi chyba niczyich wątpliwości, to druga powoduje wiele nieporozumień, mówiąc delikatnie.
OdpowiedzUsuńNiestety Hrabio, znajomość historii też błędom nie zapobiega, a szkoda.
OdpowiedzUsuń