3 lip 2011

Plac Konstytucji 1957 - 2011


Widok w kierunku placu z ulicy Waryńskiego.



Róg Marszałkowskiej i Koszykowej przy placu.



Widok ze Śniadeckich.



Stelaż reklamowy pomiędzy Marszałkowską i Waryńskiego.



Narożnik południowo-wschodni.

Fotografie archiwalne pochodzą z wydanego w 1957 albumu "Warszawa" (vide: źródła).

5 komentarzy:

  1. Ogólnie rzecz biorąc lubię to miejsce mimo, że to socrealizm który średnio trawię ale jak donosi ciocia Wikipedia "jest to jedyny - wśród warszawskich wielkich placów - obiekt wybudowany w jednorodnym stylu". Chodząc po placu nie czuje się biegunki architektonicznej ale za to jedną z pierwszych rzeczy na jaką zwraca się uwagę to reklamy typu "szmata na elewacji" i "świecidło dachowe" (bo tych wynalazków neonami nazwać nie można). Szpecą tę okolicę tak, że aż oczy pękają od patrzenia. Podobnie ma się sprawa z parkingiem na środku placu.

    Na zawsze będzie dla mnie zagadką dlaczego zamiast słynnych kandelabrów światło na placu dają łyżki ortopedyczne z czasów chyba wczesnego Gierka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem tylko przejazdem w Warszawie, ale zimno, siedzę w kawiarniach. To fajny blog jest. Pozdrawiam spod fajnej latarni: http://warsawslowdesign.com/images/pastoral_large.jpg

    OdpowiedzUsuń
  3. A propos placu, to oprócz tego, że to moje ulubione miejsce z dzieciństwa, dzięki Hortexowi i sklepowi muzycznemu, to zawsze mi się przypomina znane zdjęcie z dwoma chłopcami fotografującymi pusty plac bodajże 'druhami'.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tych zegarów to akurat szkoda. Drugi był w okolicach Rotundy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie że zamieściłeś zdjęcie hotelu MDM, bo nawet najstarsi górale nie pamiętają jak wygląda jego fasada.
    Pozdrowienia i dzięki za wiele miłych godzin spędzonych na podziwianiu bloga:)
    Sławek.

    OdpowiedzUsuń