8 lip 2011

Alej Ujazdowskich okolice 1963-2011

Jakoś tak wyszło, że znów będzie osobista dygresja, więc znużeni niech przewiną do zdjęć.

Poniższe zestawienia to nie tylko wspomnienia z okresu podstawówki (choć także), ale te pierwsze, najbardziej mgliste, pamiętane jak przez mgłę. Do parku Ujazdowskiego chodziłem bowiem jako mała dzidzia z dziadkiem, który zmarł, gdy miałem 6 lat. Zatem obrazy w mojej głowie są raczej szczątkowe. Z dziadkiem chodziłem zazwyczaj do parku Dreszera lub Ujazdowskiego, ale wolałem ten drugi, bo mimo opłakanego stanu był trochę ładniejszy, choć trzeba było do niego dłużej jechać.



Na tę górę kamieni z tryskającą wodą wchodziłem tyle razy, że policzyć się nie da. I, co tu kryć, nadal mi się zdarza.




W ramach pamiętania czegoś z okresu wczesnego dziecięctwa wryło mi się owo betonowe ogrodzenie i smętnie wygladające "nabrzeże", po którym dziś śladu nie ma.




A to już czasy w moich wspomnieniach bardziej współczesne i przejście dla pieszych (a w tle drugie), pokonywane przeze mnie przez osiem lat.

Zdjęcia archiwalne pochodzą z albumu "Warszawa" z 1963 (patrz: źródła). Nowe fotografie powstały w czerwcu 2011.

9 komentarzy:

  1. Aleje Ujazdowskie, jedna z moich ulubionych ulic. szkoda tylko że mniej jest drzew :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Marcinie. Oprócz samych Alej Ujazdowskich to tamtych terenów nie znam...jak byłem mały to biegałem po Żoliborzu:)
    Czyli jeszcze sporo zakątków Warszawy muszę zobaczyć.
    Ja też miałem kilka wakacji, które można by nazwać NAJLEPSZYMI. Wybrałem akurat te, bo trwały dwa miesiące:) Dziś wieczorem jadę na rybki. Wracam w poniedziałek rano:)
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. O, na tej górce w Ujazdowskim to mam zdjęcie z baaardzo wczesnej młodości, a nawet zdaje się dwa, więc także sentyment posiadam.

    OdpowiedzUsuń
  4. a mnie babunia wypasała w Ogrodzie Krasińskich :-)

    (przepraszam, że zamiast podziwiać piękno zdjęć i ich trafne zestawienia, czyli chwalić autora, znów wyjeżdżam z autobiografią: "a ja...")

    OdpowiedzUsuń
  5. @I am I - to zrób sobie "Wczoraja i dzisieja" z nimi :D


    @Er - przecież te zdjęcia to pretekst do właśnie takich wspomnień, od których sam zacząłem post. Można sobie przypomnieć różne wydarzenia z dzieciństwa/młodości bądź zwrócić mi uwagę, że mogłem poczekać aż liście opadną.

    OdpowiedzUsuń
  6. mogłeś też poczekać, aż liście opadną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z rodzicami chodziłam do Łazienek ( jak mieszkalismy na Litewskiej ), a potem do Ogrodu Jordanowskiego ( jak sie przeprowadziliśmy na Odyńca).
    Życzę udanego pobytu w górach.
    Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsze zdjęcie - magia.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Er - Na ostatniej parze zdjęć po lewej stronie były i ich nie ma. A po prawej było dużo a zostało niewiele. P O C Z E K A Ł E M.

    OdpowiedzUsuń