Poniższe zestawienia to nie tylko wspomnienia z okresu podstawówki (choć także), ale te pierwsze, najbardziej mgliste, pamiętane jak przez mgłę. Do parku Ujazdowskiego chodziłem bowiem jako mała dzidzia z dziadkiem, który zmarł, gdy miałem 6 lat. Zatem obrazy w mojej głowie są raczej szczątkowe. Z dziadkiem chodziłem zazwyczaj do parku Dreszera lub Ujazdowskiego, ale wolałem ten drugi, bo mimo opłakanego stanu był trochę ładniejszy, choć trzeba było do niego dłużej jechać.

Na tę górę kamieni z tryskającą wodą wchodziłem tyle razy, że policzyć się nie da. I, co tu kryć, nadal mi się zdarza.
W ramach pamiętania czegoś z okresu wczesnego dziecięctwa wryło mi się owo betonowe ogrodzenie i smętnie wygladające "nabrzeże", po którym dziś śladu nie ma.
A to już czasy w moich wspomnieniach bardziej współczesne i przejście dla pieszych (a w tle drugie), pokonywane przeze mnie przez osiem lat.Zdjęcia archiwalne pochodzą z albumu "Warszawa" z 1963 (patrz: źródła). Nowe fotografie powstały w czerwcu 2011.




Aleje Ujazdowskie, jedna z moich ulubionych ulic. szkoda tylko że mniej jest drzew :(
OdpowiedzUsuńMarcinie. Oprócz samych Alej Ujazdowskich to tamtych terenów nie znam...jak byłem mały to biegałem po Żoliborzu:)
OdpowiedzUsuńCzyli jeszcze sporo zakątków Warszawy muszę zobaczyć.
Ja też miałem kilka wakacji, które można by nazwać NAJLEPSZYMI. Wybrałem akurat te, bo trwały dwa miesiące:) Dziś wieczorem jadę na rybki. Wracam w poniedziałek rano:)
POzdrawiam
O, na tej górce w Ujazdowskim to mam zdjęcie z baaardzo wczesnej młodości, a nawet zdaje się dwa, więc także sentyment posiadam.
OdpowiedzUsuńa mnie babunia wypasała w Ogrodzie Krasińskich :-)
OdpowiedzUsuń(przepraszam, że zamiast podziwiać piękno zdjęć i ich trafne zestawienia, czyli chwalić autora, znów wyjeżdżam z autobiografią: "a ja...")
@I am I - to zrób sobie "Wczoraja i dzisieja" z nimi :D
OdpowiedzUsuń@Er - przecież te zdjęcia to pretekst do właśnie takich wspomnień, od których sam zacząłem post. Można sobie przypomnieć różne wydarzenia z dzieciństwa/młodości bądź zwrócić mi uwagę, że mogłem poczekać aż liście opadną.
mogłeś też poczekać, aż liście opadną.
OdpowiedzUsuńJa z rodzicami chodziłam do Łazienek ( jak mieszkalismy na Litewskiej ), a potem do Ogrodu Jordanowskiego ( jak sie przeprowadziliśmy na Odyńca).
OdpowiedzUsuńŻyczę udanego pobytu w górach.
Trzymaj się.
Pierwsze zdjęcie - magia.
OdpowiedzUsuń@Er - Na ostatniej parze zdjęć po lewej stronie były i ich nie ma. A po prawej było dużo a zostało niewiele. P O C Z E K A Ł E M.
OdpowiedzUsuń