
Instytutu Żydowskiego na Tłomackiem, jedynego przedwojennego reliktu tej ulicy/placu, nie da się sfotografować tak, jak w 1957 - z powodu wieżowca za plecami.
Tu się nieco zmieniło ze względu na pojawienie się wejścia do metra.
Kino Muranów i - uwaga - ogródek? Czy ktoś pamięta, co było wcześniej na miejscu "Pod pałkami"? Kasyno ponoć, ale czy wcześniej coś innego?
Przed Arsenałem zmieniła się nawierzchnia i jej zaludnienie. W zasadzie to zasamochodowienie.
A to muzeum Leni... znaczy się, Niepodległości. Znaczy się, pałac Przebendowskich. Dziś zasłania go z jednej strony drzewo (wówczas jeszcze nie ze wszystkimi liśćmi) a z drugiej elegancki, jak to u nas, billboard.Zdjęcia pochodzą z wydanego w 1957 albumu "Warszawa" (vide: źródła).




Ostatnio to tu byłem na pikiecie Solidarności:)
OdpowiedzUsuńI chodziłem tez do kina Muranów. Trochę to dawno, ale prawda.
Pozdrawiam zaś jak zwykle z Żoliborza
No, w Muzeum Lenina to bywałem za młodu średnio raz w miesiącu, na projekcjach kina radzieckiego. Nie powiem, żebym to jakoś wybitnie wspominał, no ale przynajmniej części lekcji nie było :)
OdpowiedzUsuńKiedyś w kinie Muranów podczas fety budowlańców spadł na gości w garniturkach sufit m. in. na ekipę która to kino remontowała.
OdpowiedzUsuńCo do Arsenału, to zawsze interesowała mnie działka po sąsiedzku przy Długiej. Ile to się napatrzyłam na prace magisterskie i potem inne pomysły zagospodarowania. Jedne mniej inne bardziej udane, a plac jak stał pusty tak stoi. Może i lepiej, z drugiej strony pewien znany architekt przestał już zagrażać "mjastu"... więc, może pora? ;)
OdpowiedzUsuń..."pewien znany architekt przestał już zagrażać "mjastu"..."
OdpowiedzUsuńNie bój nic, znajda się nowi...
Tylko może w innym kolorze.