26 cze 2011

Nowe Miasto 1957-2011

Czas wrócić na Nowe Miasto. Dziwne. O Starym Mieście powstało tyle piosenek (szczególnie w okresie powojennym) a o Nowym jakoś nie... chociaż może teraz niech nikt się już za tworzenie nowych przebojów warszawskich nie zabiera (eee eee idę na Nowe Miasto i mam w butach ciasno eee eee), więc pokontemplujmy w milczeniu obrazków kilka:



Pałac Sapiehów, który - podobnie jak pałac Branickich przy Miodowej - zyskał nieco dekoracji względem przedwojennego pierwowzoru. Taka ciekawostka.



Zdominowana przez różne, nazwijmy to, ozdoby uliczne, Franciszkańska.



Sgraffito przy Kościelnej.



Widok z Mostowej na kościół Paulinów.



I Cud Nad Wisłą na miarę XXI wieku. Dotychczas Matka Boska objawiała się ludowi na różne sposoby. Ta - zniknęła.


Archiwalne zdjęcia pochodzą z wydanego w 1957 roku albumu "Warszawa" (vide: źródła).

8 komentarze:

  1. Zastanawia mnie fenomen zniknięcia tej figurki Matki Boskiej.
    Dobrej niedzieli Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do form ulicznych to patrząc na stare zdjęcia zastanawiam się jak by wspaniale było gdyby teraz w takich właśnie miejscach ich liczebność ograniczono.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli w 1957 jeszcze była? Może zabrali do środka, żeby się nie zniszczyła? Hm... bardzo ciekawe....

    OdpowiedzUsuń
  4. Ona była jeszcze jakieś 4 lata temu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Zniszczyli czy wzieli do np. renowacji? ciekawe.
    Bardzo lubie sgraffito.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dłuższego czasu już obserwuję tego bloga.
    Po pierwsze podziwiam za wytrwanie w realizowaniu tego projektu, szcezgólnie użeranie się z ustawieniem odpowiedniej ogniskowej!

    Kiedyś sam myślałem, żeby takie coś zrobić, ale na myślach i planach się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Softfocus - ja się nie użeram, robię zdjęcia zwykłym kompaktem (na oba blogi) i jak wyjdzie, tak jest. Zresztą - czasem da się stanąć dokładnie w tym samym miejscu a czasem trzeba np 2 metry w lewo i już jest inaczej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta zniknięta figurka jeszcze bardziej zewrze nasze zwieracze!

    OdpowiedzUsuń