
Pałac Sapiehów, który - podobnie jak pałac Branickich przy Miodowej - zyskał nieco dekoracji względem przedwojennego pierwowzoru. Taka ciekawostka.
Zdominowana przez różne, nazwijmy to, ozdoby uliczne, Franciszkańska.
Sgraffito przy Kościelnej.
Widok z Mostowej na kościół Paulinów.
I Cud Nad Wisłą na miarę XXI wieku. Dotychczas Matka Boska objawiała się ludowi na różne sposoby. Ta - zniknęła.Archiwalne zdjęcia pochodzą z wydanego w 1957 roku albumu "Warszawa" (vide: źródła).




Zastanawia mnie fenomen zniknięcia tej figurki Matki Boskiej.
OdpowiedzUsuńDobrej niedzieli Ci życzę.
Co do form ulicznych to patrząc na stare zdjęcia zastanawiam się jak by wspaniale było gdyby teraz w takich właśnie miejscach ich liczebność ograniczono.
OdpowiedzUsuńCzyli w 1957 jeszcze była? Może zabrali do środka, żeby się nie zniszczyła? Hm... bardzo ciekawe....
OdpowiedzUsuńOna była jeszcze jakieś 4 lata temu :(
OdpowiedzUsuńZniszczyli czy wzieli do np. renowacji? ciekawe.
OdpowiedzUsuńBardzo lubie sgraffito.
Od dłuższego czasu już obserwuję tego bloga.
OdpowiedzUsuńPo pierwsze podziwiam za wytrwanie w realizowaniu tego projektu, szcezgólnie użeranie się z ustawieniem odpowiedniej ogniskowej!
Kiedyś sam myślałem, żeby takie coś zrobić, ale na myślach i planach się skończyło.
Softfocus - ja się nie użeram, robię zdjęcia zwykłym kompaktem (na oba blogi) i jak wyjdzie, tak jest. Zresztą - czasem da się stanąć dokładnie w tym samym miejscu a czasem trzeba np 2 metry w lewo i już jest inaczej...
OdpowiedzUsuńTa zniknięta figurka jeszcze bardziej zewrze nasze zwieracze!
OdpowiedzUsuń