No, Kino Moskwa było z placem, ale jak się domyślam nie dałes rady podejść tak blisko elewacji ;) Łezka się w oku na widok świetności lat Supersamu.... mimo że pod koniec wyglądał jak rudera... z Mc Donaldem na dzień dobry.
Dwa genialne budynki i na miejscu jednego z nich to coś ze zdjęcia nr 4 - to boli. Instytut Geologiczny pewnie przetrwa, z czasem wszystkie dzieła Leykama będą pod ochroną i dobrze.
Kino Moskwa zawsze będzie mi się kojarzyć z genialnym zdjęciem Chrisa Niedenthala z pierwszych dni stanu wojennego.
OdpowiedzUsuńDzięki za wizytę na moim blogu. U ciebie jak zawsze ciekawie. Może masz coś o "moim" domu przed wojną? Żurawia 7?
OdpowiedzUsuńFakt, Moskwa to "Czas Apokalipsy", a SuperSam to "Dzięcioł", czyli było, minęło... a właśnie - tego ostatniego zestawienia to już aby nie było?
OdpowiedzUsuńnie zburzyli? tę jego część (powojenną) to spokojnie by mogli, chociaż dziś właśnie NA BLOGU wspominam jej autora z rewerencją.
OdpowiedzUsuń@I am I - było b. podobne, tylko z 1957 r.
OdpowiedzUsuńNo, Kino Moskwa było z placem, ale jak się domyślam nie dałes rady podejść tak blisko elewacji ;) Łezka się w oku na widok świetności lat Supersamu.... mimo że pod koniec wyglądał jak rudera... z Mc Donaldem na dzień dobry.
OdpowiedzUsuńDwa genialne budynki i na miejscu jednego z nich to coś ze zdjęcia nr 4 - to boli. Instytut Geologiczny pewnie przetrwa, z czasem wszystkie dzieła Leykama będą pod ochroną i dobrze.
OdpowiedzUsuń