28 cze 2011

Mokotów 1961-2011

Mokotów raczej bliższy niż dalszy, ale zawsze miło.


No, może nie zawsze tak miło...



...właściwie to zawsze nie...




...uff, przynajmniej instytutu geologicznego nie zburzyli.


Mokotowskie widoczki pochodzą z albumu Arkad "Warszawa" z 1963 r. (vide: źródła). Nowe fotografie to rok 2011.

7 komentarzy:

  1. Kino Moskwa zawsze będzie mi się kojarzyć z genialnym zdjęciem Chrisa Niedenthala z pierwszych dni stanu wojennego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za wizytę na moim blogu. U ciebie jak zawsze ciekawie. Może masz coś o "moim" domu przed wojną? Żurawia 7?

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, Moskwa to "Czas Apokalipsy", a SuperSam to "Dzięcioł", czyli było, minęło... a właśnie - tego ostatniego zestawienia to już aby nie było?

    OdpowiedzUsuń
  4. nie zburzyli? tę jego część (powojenną) to spokojnie by mogli, chociaż dziś właśnie NA BLOGU wspominam jej autora z rewerencją.

    OdpowiedzUsuń
  5. @I am I - było b. podobne, tylko z 1957 r.

    OdpowiedzUsuń
  6. No, Kino Moskwa było z placem, ale jak się domyślam nie dałes rady podejść tak blisko elewacji ;) Łezka się w oku na widok świetności lat Supersamu.... mimo że pod koniec wyglądał jak rudera... z Mc Donaldem na dzień dobry.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dwa genialne budynki i na miejscu jednego z nich to coś ze zdjęcia nr 4 - to boli. Instytut Geologiczny pewnie przetrwa, z czasem wszystkie dzieła Leykama będą pod ochroną i dobrze.

    OdpowiedzUsuń