
Zestawienie zdjęć z 1987 i 2011 roku: Pałac Kultury widziany z Kniewskiego/Złotej - Marszałkowska w tle, of course. Donic z kwiatami już nie ma. Zamieniły się w samochód.
To szeroko pojęte "okolice" - wizualka z 1956 roku, ukazująca zabudowę Kruczej. Nie dałem rady cofnąć się aż tak bardzo, żeby objąć tyle, co na pierwotnym obrazku, ale coś tam widać.
Dramatyczne zdjęcie z lutego 1979 - wybuch w Rotundzie PKO. Nowe zdjęcie pochodzi z 2011 r.
A to taka ciekawostka. Podpisane to było "Marszałkowska przy Sadowej", więc mniemam iż jest to to samo miejsce. Czyżby w 1956 roku planowano usunięcie ceglanego ostańca? Nowe foto z 2011.
No i na koniec, prawda... Marszałkowska przy Alejach Jerozolimskich w ostatniej dekadzie XIX wieku oraz w drugiej dekadzie XXI wieku. Nie, nie trzeba znajdować dziesięciu różnic.Archiwalia pochodzą z różnych numerów "Stolicy".




Parkować na klombiku, co za dureń ;)
OdpowiedzUsuńNa wizualkach wszystko wygląda lepiej albo przynajmniej nie gorzej...
OdpowiedzUsuńCo do Sadowej - Niewykluczone. W końcu większość ostańców to po prostu efekt braku pieniędzy i/lub mocy przerobowych. Niby socjalizm się tym nie przejmował, ale w ukryciu tak naprawdę te problemy występowały. teraz się słyszy o mocach przerobowych w kontekście autostrad.
Tak widziałem ładniejsze nazwy przedszkoli. Na przykład "słoneczna Ciuchcia"
OdpowiedzUsuńFajne fotki. Tylko dlaczego czas tak szybko leci?
Teraz bardziej się zmienia tak zwana Ściana Zachodnia. Zburzono tam wiele czynszowych "czerwoniakow" na Siennej, Miedzianej, Żelaznej...
Ano tak nam się rozwija nasze miasto. Jako jedyne w Polsce jest prawdziwą metropolią..
Pozdrawiam historyka-przewodnika:)
@Lavinka - nie, on się zmienił. Klombik rozkwitł autem.
OdpowiedzUsuń@H_Piotr - no właśnie to samo pomyślałem, że taniej było zbudować nowe niż ratować stare. Na szczęście przynajmniej ten czerwoniak ocalał.
@Vojtek - ani ze mnie przewodnik, ani tym bardziej historyk, ale pozdrawiam również.
Lubię takie mieszanki.
OdpowiedzUsuńDobrze, że czerwony ocalał.
Z tą Sadową to po prostu nie zdążyli do '56, a potem już były inne priorytety i permanentny brak kasy. A Rotunda zawsze mi się podobała, może z wyjątkiem krótkiego okresu na początku lat '90, kiedy miałem tam konto i po jakąkolwiek (swoją!) kasę musiałem stać min. godzinę.
OdpowiedzUsuńSens rotundy zrozumiałem kiedy po pół godzinie stania w kolejce powiedziano mi że moja sprawa to 3 okienka w lewo a potem znowu 4 okienka.
OdpowiedzUsuńO, ale ktoś uciął Pałac Kultury na zdjęciu w 87 r.!
OdpowiedzUsuńPierwsze zdjęcie PKiN-u oczywiście nie jest z 1987! Początek lat 70. to "najnowsza" możliwość.
OdpowiedzUsuńPozdro!