23 maj 2011

Mokotów 1957-2011

Dawno nie byłem na Mokotowie, czas więc nadrobić zaległości i udać się na krótki spacerek po tej pięknej dzielnicy.



Tu kończy się Śródmieście a Mokotów zaczyna. Albo na odwrót, zależnie z której strony się idzie. Budynki przy Boya Żeleńskiego, przedwojenna jeszcze realizacja projektu Bohdana Pniewskiego, dokończona została po wojnie. I stoi do dziś, ozdabiana przez miejscowych artystów, co widać na zdjęciu współczesnym.



Widok z Klonowej na plac Unii Lubelskiej.



Instytut Geologiczny przy Rakowieckiej.


I szpital przy Madalińskiego.

Zdjęcia nowe powstały w 2011 roku, stare natomiast pochodzą z wydanego w 1957 roku albumu "Warszawa" (vide: źródła).

5 komentarze:

  1. Widzę, że testujesz mariensztackie zdobycze :) Lubię te budynki na Boya Żeleńskiego, w ogóle to jest ładna okolica, choć nie powiem, szkoda Supersamu...I lubię te żyletkowce Leykama, ciekawe te zdjęcia, jak nie widać końca budynku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, nie, to akurat jeszcze zdobycz allegrowska - mariensztackich jeszcze nie zdążyłem dokładnie obejrzeć. Nie miałem czasu, weekend był...

    OdpowiedzUsuń
  3. Te trzy pierwsze pary to faktycznie formalnie jest Mokotów, ale jakoś zawsze traktowałem je bardziej 'śródmiejsko'. A co do niewidoczności budynku Instytutu Geologicznego, to śmiem zauważyć, że już w '57 był zarośnięty gałąchami. I nikt wtedy fotografa (statywem) nie obił ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O! i mi się cuda różne udało zdobyć w weekend na Mariensztacie;-)
    A na Madalińskiego się urodziłam:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Plac Unii i jałowce na rondku. Musieli je dawno wyciąć, ni diabła ich nie pamiętam...

    OdpowiedzUsuń