
W miejscu, gdzie znajduje się dziś hotel Bristol, stał kiedyś, widoczny na zdjęciu z 1896 r. pałac Tarnowskich.
Na lewo Kozia, na prawo Krakowskie, w środku Telimena. Stare foto z ostatniej dekady XIX w.
A to już wiadukt na Karowej, widoczny w 1898 r. Nad bramą znajdowała się syrenka autorstwa Konstantego Hegla, tego samego od syrenki na Starówce. Podczas poszerzania Karowej bramę rozebrano a rzeźba uległa zniszczeniu.Fotografie archiwalne pochodzą z albumu "Warszawa na fotografiach z XIX w." (patrz: źródła). Nowe zdjęcia wykonałem w lutym 2011.




No panie kochany, zaraz te zdjęcia i u mnie się pojawiać po kolei będą:D A od tej bramy na rogu Krakowskiego i Karowej to oczu nie mogę oderwać...
OdpowiedzUsuńSkoro masz tę samą knigę, nic dziwnego :-)
OdpowiedzUsuńŚliczna była ta brama na Karowej, za to pałacu Tarnowskich jakoś tak nie bardzo mi szkoda - Bristol bardziej miejską bryłę posiada.
OdpowiedzUsuńI am I - Nic dziwnego, pałace miały swym właścicielom przypominać ich wielusethektarowe włosći hen na Wołyniu, Podolu, Rusi Czerwonej itp. czyli wieś właśnie, a nie miasta...
OdpowiedzUsuńTeż i właśnie dlatego mi nie szkoda, że pałac został zastąpiony Bristolem ;)
OdpowiedzUsuńSwoją drogą, ciekawa 'reklama' na płocie sprzed ponad stu lat "FOTOGRAFJA" stoi napisane :)
No cóż, wtedy też burzyli stare, by zrobić miejsce na nowe, bo gdzie są pieniądze, tam są też inwestycje. Jakoś tak to leciało...
OdpowiedzUsuńŚwietne ta brama na Karowej, taki podejrzany zaułek :) No ale Bristol i tak rulez.
OdpowiedzUsuń