27 kwi 2011

Śródmieście kiedyś tam

Dziś garść niedatowanych fotek, pochodzących zdecydowanie sprzed 1939 roku. Do nich dołączam marcowe ujęcia, wykonane niewątpliwie w roku 2011.


Skrzyżowanie alej Jerozolimskich z Marszałkowską przed II wojną oraz wystawa banerów, transparentów i innych śmieci obecnie. Przypadkowo nie zasłonięto niczym rotundy, ale to chwilowe. Ciekawe, że ludzie na starym zdjęciu wyglądają niczym współcześni przechodnie, lecący gdzieś w pośpiechu.



Dom Hersego, widziany od Jasnej, oraz miejsce, w którym się znajdował, w chwili obecnej.




A na koniec dwa ujęcia narożnika Brackiej i alej Jerozolimskich. Na nowym zdjęciu jeszcze widać stary globus, przed demontażem.



I jeszcze raz ten sam budynek z innego ujęcia.

Archiwalia pochodzą z książek "Warszawa na starej fotografii" (poza pierwszym zdjęciem) oraz "Warszawa stolica Polski" (vide - źródła).

15 komentarze:

  1. No to niestety kolejny zestaw, w którym współczesność nie ma żadnych szans...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to - nie podobają Ci się te piękne, nowoczesne i efektowne dekoracje w Centrum? Za grosz gustu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dom Mody Hersego sfotografowałeś z innej strony, niż Twój poprzednik. On stał na Marszałkowskiej róg Rysiej i patrzył w kierunku nieistniejącego obecnie rogu Marszałkowskiej i Kredytowej. Tam dziś mniej więcej jest sklep z lnem i galeria Andrzeja Mleczki.

    OdpowiedzUsuń
  4. I etap rewitalizacji Śródmieścia: Uporządkować parkowanie i jeżdżenie samochodów

    II etap: We wszystkich parterach zrobić lokale usługowe zamiast biur czy mieszkań. Dla banków i innych "prostytucji finanasowych" nie więcej, niż 20% długości witryn.

    III etap: Tam, gdzie się da, odbudować przedwojenne budynki, przywrócić obtłuczone detale itp itd.

    Co Wy na to?

    OdpowiedzUsuń
  5. O przepraszam, ostatnia para wyszła na korzyść. Globus jest niewątpliwie rozpoznawalnym elementem stolicy a i sam budynek jest prosty i przyjemny w formie. Pewnie, że żal poprzedniczki, ale stan obecny jest także miły dla oka. Tylko ten nieszczęsny bank w parterze...

    OdpowiedzUsuń
  6. @H_Piotr - ale podpisane to było że to tył Hersego, chyba że tył był z przodu.

    Co do zagospodarowania parterów budynków - jestem za.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ja tych hektarowych siatek, co wiszą na budynkach nie znoszę.

    Najbardziej żałuję, że w porównaniu ze starymi zdjęciami Warszawa wygląda teraz, jak
    jedno wielkie chaotyczne plakatowisko.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Marcin - Herse miał trzy elewacje - od pl. Dąbrowskiego, od (niestniejącego obecnie) odcinka Kredytowej i od Marszałkowskiej. Miał więc przód i dwa boki, a tyłu nie miał w ogóle. Chyba że uznamy, że miał przód i dwa tyły :)

    PS. Sprawdź mejla.

    @Lavinka - Tak, ale nawet globusu już nie ma, a na parterze... a na parterze tego budynku są 4 albo 5 banków jeden obok drugiego.

    OdpowiedzUsuń
  9. @H_Piotr - Tak, wiem o kamienicy Hersego i jej elewacjach, i to zdjęcie ponoć przedstawiać ma tę elewację od Jasnej/Pl. Dąbrowskiego (czyli przód który był z tyłu)

    @Warsaw zone -siatki niestety się będą panoszyć, dopóki się tego prawnie nie zabroni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miało, ale nie przedstawia :) Pokazuje nam "drugi tył" od Marszałkowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Znowu w książkach kłamią.

    OdpowiedzUsuń
  12. no, żal globusa, teraz tylko pręt smutny po nim pozostał, co wygląda dość dramatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobra, ale globus ma tam się znaleźć w nowym remiksie. Ciekawi mnie tylko to czy będzie przypominać oryginał oraz czy będzie świecić. Bo jeśli o siatkarkę chodzi...

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluje strony. Jest świetna, inspirująca i w pewnym sensie bardzo budująca. Wspaniała robota. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. O, właśnie nie wiedziałam, to dobra wiadomość, że wraca. Może będzie świecił, jest nadzieja;-)

    OdpowiedzUsuń