
Zacznijmy może od tego najstarszego pomnika, który stał się przez lata jedną z wizytówek Warszawy. Stoi sobie, jak stał na tle "staromiejskich" budynków.
Porównywana do egipskiej piramidy Konopnicka przycupnęła w Ogrodzie Saskim i wygląda trochę smętnie, przysłonięta z jednej strony przez krzaki a z drugiej zafajdana przez gołębie. "Co słonko widziało"? Tu chyba niewiele, na szczęście.
Pomnik Kopernika przez 21 lat teoretycznie się nie zmienił, za to przy okazji niedawnego remontu Krakowskiego Przedmieścia zmieniło się -czego na zdjęciu nie widać - jego otoczenie a w latach dziewięćdziesiątych XX w. przeszedł gruntowny remont, ponieważ istniała realna szansa, iż wpadnie we własny cokół.

A tu jeszcze raz Mały Powstaniec z Podwala - tym razem wersja z tylnej okładki książki, z numerem ISBN oraz z ceną, jaką wówczas zapłaciłem za to wydawnictwo. 12 000 ówczesnych złotych - nie przypomnę sobie czy w 1990 to było mało czy dużo. Tyle mniej więcej kosztowała kaseta magnetofonowa (piracka, licencyjne były rzadkością).
Źródłem zdjęć z 1990 roku jest książka „Warszawskie pomniki” Wiesława Głębockiego. Zdjęcia współczesne pochodzą z marca 2011.




W 90' roku to była taka prawie 600% inflacja, że już nikt nie wie, czy 12 tysi to było dużo czy mało. Zależy czy na początku czy na końcu roku. Jeszcze rok później brałem co miesiąc pensję wyższą o kilkadziesiąt procent. Takie to były czasy.
OdpowiedzUsuńPS. Pomników nie lubię niestety.
Najbardziej to mi si ę te ceny podobają:) Wtedy to się zarabiało!!!!!! jest co opowiadać!
OdpowiedzUsuńByłem, fotki zrobiłem i film będzie!
Ale tematu tragedii nie będę już drążył...Chciałem na rybki wyskoczyć. A tu 0 stopni za oknem!!!!!!!
Pozdrawiam Vojtek
Kopernik dorobił się czterech gwiazdek :)
OdpowiedzUsuńCena to hu hu nie w kij dmuchał, poważne 12 tysi :)
OdpowiedzUsuń"Kopernik dorobił się czterech gwiazdek"
OdpowiedzUsuń- znaczy, kapitan.
:-)
Chyba że jest koniak "Kopernik"...
OdpowiedzUsuńWe mnie największy sprzeciw budzą pomniki stawiane Janowi Pawłowi II;
OdpowiedzUsuńraz, że za życia, co jest dla mnie nie do przyjęcia, dwa - nie widziałam żadnego, który naprawde przypominałby papieża.
...albo hotel "Kopernik"...
OdpowiedzUsuńIkroopka - To przynajmniej zawsze wiesz, że jak pomnik nie przypomina jJP2, to na pewno jest mu poświęcony.
Od dawna postuluję hasło "Po pomniku Jana Pawła II w każdej dzielnicy". W mojej stoi akurat jedyny pomnik, który stać powinen - oryginalny krzyż z Mszy Św. na pl. (ówcześnie) Zwycięstwa w 1979 roku.
Pomniki stawiane osobom żyjącym i dla mnie są nie do przyjęcia. A teraz afera z pomnikim kaczyńskiego. Wszystkiego się odechciewa.Powinni mu PiSowcy postawić pomnik na terenie Muzeum Powstania W-skiego, bo tylko to dobrego zrobił.
OdpowiedzUsuńOsobiście wzrusza mnie Mały Powstaniec.