28 kwi 2011

Plac Trzech Krzyży 1977-2011 cz.2

Raz jeszcze okolice sercu bliskie. Plac Trzech Krzyży to jedno z miejsc, w których bywam, bo lubię, mimo że rzadko mam tam cokolwiek do załatwienia (poza kupnem kolejnych "Stolic" w pobliskim antykwariacie, hehe). Dziś kolejna porcja zdjęć z albumu, opublikowanego w 1977 roku, acz nie jest powiedziane, że dokładnie wtedy zostały pstryknięte. Popatrzmy.



Wylot Alej Ujazdowskich na plac. Nie było jeszcze faceta w gumiakach, patrona skejterskiego.



A tu perspektywa Brackiej. Znaczy, wtedy perspektywa, bo obecnie widać, co tam się znajduje. A po prawej stronie starego zdjęcia widać fragment wspomnianego przeze mnie neonu Pagedu. Ale za to nie ma kopułek - coś za coś. Każda epoka ma swoje priorytety.



Początek ulicy Hożej. I jedzie autobus.



1977: widok od strony Żurawiej na stado zaparkowanych samochodów. 2011: widok od strony Żurawiej na stado zaparkowanych samochodów.



Narożna kamienica z adresem Nowy Świat 2. I jedzie autobus.

Część pierwsza zdjęć z tej serii jest tutaj.

Jak poprzednio, archiwalne fotografie pochodzą z albumu "Warszawski trakt: Zamek-Belweder" (vide: źródła).

5 komentarze:

  1. Lubię ten plac.Zdjęcia urokliwe.
    Buziaki poświąteczne posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to nie ma gryfów? Są. Nie ma kopułki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Yyy ofkors, chodziło mi o to drugie.

    OdpowiedzUsuń
  4. gryfy może i były, ale tylko parka.
    resztę tera dorobiono, razem z kopułkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Można powiedzieć, że gryfy doczekały się potomstwa i własnego dachu nad głową :)

    OdpowiedzUsuń