
Wylot Alej Ujazdowskich na plac. Nie było jeszcze faceta w gumiakach, patrona skejterskiego.
A tu perspektywa Brackiej. Znaczy, wtedy perspektywa, bo obecnie widać, co tam się znajduje. A po prawej stronie starego zdjęcia widać fragment wspomnianego przeze mnie neonu Pagedu. Ale za to nie ma kopułek - coś za coś. Każda epoka ma swoje priorytety.
Początek ulicy Hożej. I jedzie autobus.
1977: widok od strony Żurawiej na stado zaparkowanych samochodów. 2011: widok od strony Żurawiej na stado zaparkowanych samochodów.
Narożna kamienica z adresem Nowy Świat 2. I jedzie autobus.Część pierwsza zdjęć z tej serii jest tutaj.
Jak poprzednio, archiwalne fotografie pochodzą z albumu "Warszawski trakt: Zamek-Belweder" (vide: źródła).




Lubię ten plac.Zdjęcia urokliwe.
OdpowiedzUsuńBuziaki poświąteczne posyłam.
Jak to nie ma gryfów? Są. Nie ma kopułki.
OdpowiedzUsuńYyy ofkors, chodziło mi o to drugie.
OdpowiedzUsuńgryfy może i były, ale tylko parka.
OdpowiedzUsuńresztę tera dorobiono, razem z kopułkami.
Można powiedzieć, że gryfy doczekały się potomstwa i własnego dachu nad głową :)
OdpowiedzUsuń