9 kwi 2011

Plac Saski przed wojną - kontynuacja

Dziś druga część przykrego dość tematu, jakim jest wygląd placu Saskiego przed wojną (lub - do pewnego momentu -nawet podczas jej trwania) i obecnie. Monumentalna zabudowa ustąpiła miejsca... no właśnie. Niczemu.


Gdy człowiek wyjrzał z kolumnady pałacu Saskiego (z pięterka, znaczy) w stronę parku, widział to, co na wyższym zdjęciu. Ten widok - poza układem alejek i postrącaniem niektórych rzeźb całkiem niedawno- niewiele się zmienił.



Tu wojsko zachodnie prawdopodobnie oblicza ilości trotylu, potrzebne do doprowadzenia Pałacu Saskiego do takiego stanu, jak widać na fotografii z 2011.



A to starsze zdjęcie: rok 1926 i sprzątanie resztek soboru z placu Saskiego. Przez następne lata sprzątnięto nawet więcej (fot. 2011).



A propos sprzątnięto: wejście do pałacu Bruhla przed 1939 i - eee - w 2011...

A ta porcja zdjęć pochodzi, dla odmiany, z książki "Warszawa -stolica Polski" (vide: źródła).

4 komentarze:

  1. Jakimś krzykiem rozpaczy był pomysł odbudowy kształtów Pałacu Saskiego rzucony w latach 80 przy pomocy drzew...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech postawią na linii pałacu szczęki, budy z kebabami i kawą w tekturze, będzie nowocześnie i światowo.

    OdpowiedzUsuń
  3. I w "Co jest grane" będą mieli zapas artykułów na pół roku. A swoją drogą to Pałac już nie zostanie odbudowany. Bo gdzieżby miały się mieścić hordy wyznawców PiS każdego 2 i 10 kwietnia?

    OdpowiedzUsuń
  4. W "Co jest grane" najpierw muszą kupić słownik wyrazów bliskoznacznych, żeby wzbogacić słownictwo.

    OdpowiedzUsuń