
Gdy człowiek wyjrzał z kolumnady pałacu Saskiego (z pięterka, znaczy) w stronę parku, widział to, co na wyższym zdjęciu. Ten widok - poza układem alejek i postrącaniem niektórych rzeźb całkiem niedawno- niewiele się zmienił.
Tu wojsko zachodnie prawdopodobnie oblicza ilości trotylu, potrzebne do doprowadzenia Pałacu Saskiego do takiego stanu, jak widać na fotografii z 2011.
A to starsze zdjęcie: rok 1926 i sprzątanie resztek soboru z placu Saskiego. Przez następne lata sprzątnięto nawet więcej (fot. 2011).
A propos sprzątnięto: wejście do pałacu Bruhla przed 1939 i - eee - w 2011...A ta porcja zdjęć pochodzi, dla odmiany, z książki "Warszawa -stolica Polski" (vide: źródła).




Jakimś krzykiem rozpaczy był pomysł odbudowy kształtów Pałacu Saskiego rzucony w latach 80 przy pomocy drzew...
OdpowiedzUsuńNiech postawią na linii pałacu szczęki, budy z kebabami i kawą w tekturze, będzie nowocześnie i światowo.
OdpowiedzUsuńI w "Co jest grane" będą mieli zapas artykułów na pół roku. A swoją drogą to Pałac już nie zostanie odbudowany. Bo gdzieżby miały się mieścić hordy wyznawców PiS każdego 2 i 10 kwietnia?
OdpowiedzUsuńW "Co jest grane" najpierw muszą kupić słownik wyrazów bliskoznacznych, żeby wzbogacić słownictwo.
OdpowiedzUsuń