13 kwi 2011

Łorsoł baj najt

Zaplątały mi się jeszcze nocne zdjęcia stolicy naszej kochanej, których do tej pory nie pokazywałem. Czas więc nadszedł, szczególnie że teraz nocnych fot przez jakiś czas nie będzie (gdzieś tak do listopada, hehe), bo za długo trzeba czekać na zmrok. Wszystko ma swoją porę.



To heglowska Syrenka w 1977 i 2011. Sfotografowana w dwóch różnych miejscach, bo na Baszcie Marszałkowskiej (nie widać tego, ale tam wówczas stała) i na staromiejskim rynku, jeszcze ze śniegiem i resztkami świątecznych dekoracji - zdjęcie jest z lutego. To chyba jeden z tych pomników, obdarzonych szczególną wersją ADHD - już tyle razy zmieniał miejsce...Dodam, że teraz są nawet dwie. Jedna na Rynku, druga w zasadzie też.



Teraz cofamy się w czasie i mamy widok spod kościoła Św. Anny na trasę WZ w latach 1968 i 2011.



A teraz jeszcze bardziej cofamy się i oto nocny Nowy Świat sprzed 1939 r. i z 2011.



A to też czasy przedwojenne i plac Teatralny przy Wierzbowej i Senatorskiej. Nie pamiętam czy to przy okazji robienia tego zdjęcia czy jakiegoś innego za dnia - bo kilka razy tu mi wypadło cykać - minęła mnie matka z dzieckiem i dziecko spytało: "Mamo a dlaczego ten pan stoi na środku ulicy i robi zdjęcie?" (tam jest taki kawałek jezdni zamalowany ukośnymi liniami, znaczy że teoretycznie po tym się nie jeździ, i właśnie z niego skorzystałem). Matka nie udzieliła przy mnie odpowiedzi, ale mam prawo domyślać się, że mogła mieć problem z jej ułożeniem.

Dwa pierwsze archiwalne zdjęcia pochodzą ze "Stolicy" a kolejne z albumu "Warszawa na starej fotografii" (vide: źródła).

7 komentarze:

  1. Hej!
    Chciałbym tak się przejść ulicami warszawy w 1938 roku na przykład....I żeby wiedzieć co ludzie wtedy w duszy mieli?
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz Teatralny lepiej widać :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A kto by nie chciał - taki tydzień z aparatem w Warszawie dawnej... o, albo jeszcze lepiej - tydzień w każdej epoce, bo chętnie zobaczyłbym i wiek XVIII i XIX, i początek XX, i dwudziestolecie, i lata 60. i 70. No, może tylko za wojny i lata 50. i 80. to podziękuję.
    A propos zdjęć - tym razem wyraźna supremacja współczesności - nie ma porównania w oświetleniu budynków i ulic między wczoraj i dziś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Te dwie Syrenki to nie jest ta sama figura. Na Rynku stoi teraz kopia.

    OdpowiedzUsuń
  5. MichalJ, fakt, uściśliłem info.,

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz jest coś wieczorową porą pooglądać, ale jeszcze parę lat temu - kompletne ciemności i już. Lubię podświetloną stolicę. Jest jednak sporo przeciwników - prąd trzeba oszczędzać !

    OdpowiedzUsuń