
To heglowska Syrenka w 1977 i 2011. Sfotografowana w dwóch różnych miejscach, bo na Baszcie Marszałkowskiej (nie widać tego, ale tam wówczas stała) i na staromiejskim rynku, jeszcze ze śniegiem i resztkami świątecznych dekoracji - zdjęcie jest z lutego. To chyba jeden z tych pomników, obdarzonych szczególną wersją ADHD - już tyle razy zmieniał miejsce...Dodam, że teraz są nawet dwie. Jedna na Rynku, druga w zasadzie też.
Teraz cofamy się w czasie i mamy widok spod kościoła Św. Anny na trasę WZ w latach 1968 i 2011.
A teraz jeszcze bardziej cofamy się i oto nocny Nowy Świat sprzed 1939 r. i z 2011.
A to też czasy przedwojenne i plac Teatralny przy Wierzbowej i Senatorskiej. Nie pamiętam czy to przy okazji robienia tego zdjęcia czy jakiegoś innego za dnia - bo kilka razy tu mi wypadło cykać - minęła mnie matka z dzieckiem i dziecko spytało: "Mamo a dlaczego ten pan stoi na środku ulicy i robi zdjęcie?" (tam jest taki kawałek jezdni zamalowany ukośnymi liniami, znaczy że teoretycznie po tym się nie jeździ, i właśnie z niego skorzystałem). Matka nie udzieliła przy mnie odpowiedzi, ale mam prawo domyślać się, że mogła mieć problem z jej ułożeniem.Dwa pierwsze archiwalne zdjęcia pochodzą ze "Stolicy" a kolejne z albumu "Warszawa na starej fotografii" (vide: źródła).




Hej!
OdpowiedzUsuńChciałbym tak się przejść ulicami warszawy w 1938 roku na przykład....I żeby wiedzieć co ludzie wtedy w duszy mieli?
Pozdrawiam Vojtek
Teraz Teatralny lepiej widać :-)
OdpowiedzUsuńA kto by nie chciał - taki tydzień z aparatem w Warszawie dawnej... o, albo jeszcze lepiej - tydzień w każdej epoce, bo chętnie zobaczyłbym i wiek XVIII i XIX, i początek XX, i dwudziestolecie, i lata 60. i 70. No, może tylko za wojny i lata 50. i 80. to podziękuję.
OdpowiedzUsuńA propos zdjęć - tym razem wyraźna supremacja współczesności - nie ma porównania w oświetleniu budynków i ulic między wczoraj i dziś.
Te dwie Syrenki to nie jest ta sama figura. Na Rynku stoi teraz kopia.
OdpowiedzUsuńMichalJ, fakt, uściśliłem info.,
OdpowiedzUsuńTeraz jest coś wieczorową porą pooglądać, ale jeszcze parę lat temu - kompletne ciemności i już. Lubię podświetloną stolicę. Jest jednak sporo przeciwników - prąd trzeba oszczędzać !
OdpowiedzUsuńFajne zestawienie ;]
OdpowiedzUsuń